Wróć do Czytelni

Walka duchowa

Wawrzyniec Scupoli · Duchowość

Nie ustalono tłumacza ani danych wydania z przekazanego PDF; nie przypisano mu historycznego tłumaczenia.

Zachowano źródłowe literówki i łamania wewnątrz wyrazów. Nie wykonano korekty według innego wydania.

Wstęp (ks. Tomasz Węcławski) i nota Od wydawcy są odrębnym materiałem redakcyjnym, nie tekstem Wawrzyńca Scupoliego.

Brak numerów przy tytułach rozdziałów 26 i 34 oraz niepoprawne zapisy XXLIII i LYII zachowano w sourceLines; numery nawigacji wynikają z kolejności i spisu treści.

Rozdział 18 — Jak stawiać opór niespodziewanym podnietom różnych namiętności

Ponieważ nie nawykłaś jeszcze do zasłaniania się przed niespodziewanymi ciosami zniewag lub innych przeciwności, powinnaś nauczyć się je przewidywać i często pragnąć, oczekując ich w duchowej gotowości. Możesz je przewidzieć w następujący sposób: rozważywszy wszystkie swoje namiętności, zastanów się, z kim będziesz miała do czynienia i w jakich miejscach się znajdziesz. Wiedząc to, łatwo zgadniesz, co może ci się przydarzyć. A jeśli napotkasz jakąś nieprzewidzianą namiętność, będziesz mogła skorzystać z pomocy, którą stanowi duchowe przygotowanie na pokusę.

Możesz też posłużyć się jeszcze innym sposobem. Jak tylko poczujesz pierwsze ciosy zniewagi lub innej nieprzyjemności, stań się czujna, przemóż się i wznieś umysł do Boga. Pomyśl o niewyrażalnej dobroci i miłości, z jaką zsyła ci te przeciwności, byś znosząc je dla Jego miłości, oczyściła się, zbliżyła do Niego i zjednoczyła z Nim. A widząc, że On się raduje, kiedy to znosisz, opamiętaj się i powiedz sobie: „Ach! Dlaczego nie chcesz nieść tego krzyża, który nie byle kto, ale sam Ojciec z nieba ci zsyła?". Później pomyśl o krzyżu, przyjmij go z jak największą cierpliwością i radością, mówiąc: „O krzyżu, uczyniony przez Bożą opatrzność, kiedy mnie jeszcze nie było! O krzyżu, osłodzony przez słodką miłość mojego Ukrzyżowanego! Przytwierdź mnie gwoździami do siebie, bym mogła oddać się Temu, który umierając na tobie, odkupił moje winy".

Jeśli na początku przeważyła w tobie namiętność, a przez to nie mogłaś wznieść się do Boga i zostałaś zraniona, staraj się uczynić to jak najszybciej, jakbyś wcale nie odniosła ran. Skutecznym sposobem walki z niespodziewanymi podnietami jest jak najszybsze usunięcie ich przyczyny. Na przykład, jeśli widzisz, że wskutek przywiązania do czegoś doznajesz nagłego niepokoju, najlepiej zaradź temu zawczasu, pozbywając się tego przywiązania. Jeśli natomiast niepokój wiąże się nie z rzeczą, lecz z osobą, której nie lubisz i nawet jej najdrobniejszy uczynek drażni cię lub oburza, możesz temu zaradzić, starając się ją pokochać i być dla niej dobra. Jest ona bowiem stworzeniem jak ty uczynionym dłonią Stwórcy i jak ty odkupionym przez Bożą krew. Poza tym, jeśli będziesz cierpliwie znosić tę osobę, da ci ona także sposobność do tego, byś stała się podobna do twojego Pana, który kocha wszystkich i jest dla nich łaskawy.