Wróć do Czytelni

Suma teologiczna — tom 1: O Bogu, część I

Św. Tomasz z Akwinu · Teologia

Załącznik zawiera tylko tom 1, a nie całą Sumę teologiczną.

Na okładce widnieje zakres (1, 1–13), ale faktyczna treść i końcowy spis obejmują zagadnienia 1–12; nie dopisano zagadnienia 13.

W istniejącej warstwie tekstowej i samym pliku występują literówki i błędy składu. Nie naprawiano ich na podstawie innego wydania.

Przedmowy redakcyjne, przypisy, komentarze tłumacza i indeksy zachowano poza treścią artykułów. Nie należy przypisywać ich Tomaszowi.

Odnośniki na stronach 148–153 odczytano kolumnami: lewa od góry, następnie prawa. Numery cytowań wymagają sprawdzenia przy budowie linków.

Zachowano nawiasy i znaki przypisów z wydania. Łacińskie terminy w polskim przekładzie pozostawiono bez tłumaczenia.

W zagadnieniu 10, artykule 1 nie rozpoznano odrębnego fragmentu „Wbrew temu”; nie dopisano go.

Na stronie PDF 92 występuje zaburzony skład zdania już w źródle; tekst zachowano do kontroli redakcyjnej.

1.5. CZY NAUKA ŚWIĘTA GÓRUJE WAŻNOŚCIĄ NAD INNYMI WIEDZAMI?

A r t y k u ł 5

CZY NAUKA ŚWIĘTA GÓRUJE WAŻNOŚCIĄ NAD INNYMI WIEDZAMI?

Zdaje się, że nauka święta nie jest ważniejsza od innych nauk, bo:

1. O ważności wiedzy stanowi pewność. Tymczasem, jak się zdaje, inne wiedze są pewniejsze niż nauka święta. Dlaczego? Bo inne wiedze opierają się o zasady nie nasuwające żadnych wątpliwości, nauka zaś święta opiera się o artykuły wiary, co do których mogą istnieć wątpliwości. A więc, jak widać, to raczej inne wiedze są pocześniejsze od nauki świętej.

2. Wiedza niższego rzędu bierze swoje zasady - na których się opiera - od wiedzy sobie nadrzędnej; tak jak np. muzyk bierze zasady od arytmetyka. Lecz nauka święta korzysta z niektórych danych filozofii; potwierdza to Hieronim w liście do Magnusa, mówcy rzymskiego. Oto co pisze: dawniejsi teologowie "w swoich dziełach tyle umieścili myśli i zdań filozofów, że nie wiadomo, co u nich trzeba więcej podziwiać: wiedzę świecką czy znajomość Pisma św."1. A więc nauka święta, w stosunku do innych, zajmuje podrzędne miejsce.

Wbrew temu powszechnie mówi się, że inne wiedze są do usług nauki świętej; stosownie do słów Księgi Przypowieści "Posłała służące swe, aby przyzwały na zamek"2. /16/

Odpowiedź: Nauka święta, jako że sama jest częściowo spekulatywna a częściowo praktyczna, góruje ważnością nad wszelką wiedzą spekulatywną i praktyczną. Jeśli idzie o wiedzę spekulatywną, to wyższość jednej nad drugą może powodować: po pierwsze pewność, po drugie ważność przedmiotu; z obu też powodów wiedza święta przewyższa godnością pozostałe wiedze spekulatywne; przewyższa pewnością, bo pozostałe wiedze opierają swą pewność o przyrodzone światło ludzkiego rozumu, który, wiadomo, może błądzić, ta zaś czerpie swą pewność ze światła wiedzy Bożej, do której błąd nie może się wcale zakraść. Przewyższa godnością przedmiotu; wszak wiedza za zajmuje się przede wszystkim tym, co swoją głębią przechodzi siły rozumu; natomiast pozostałe wiedze zajmują się li tylko tym, co jest dostępne dla rozumu. Jeśli idzie o wiedzę praktyczną, to: ta uchodzi za ważniejszą, która zmierza do wyższego, dalszego celu; tak np. nauki polityczne są wyższej klasy niż nauki wojskowe, gdyż dobro wojska ma na celu dobro państwa. Otóż celem nauki świętej - ujmowanej od strony praktycznej - jest wieczna szczęśliwość, do której, jako do ostatecznego celu, zmierzają wszystkie inne cele nauk praktycznych. Jasno z tego widać, że pod każdym względem nauka święta jest pocześniejsza od innych nauk.

Na 1. Może tak być, że to, co z natury swojej jest pewniejsze, niekiedy staje się dla nas mniej pewne, a to z powodu nieudolności naszego rozumu; zdaniem Arystotelesa "Zachowuje się on nieraz wobec najoczywistszych zjawisk tak, jak oko sowy wobec światła słonecznego"3. Stąd to spotykane u niektórych powątpiewanie o artykułach wiary nie pochodzi z niepewności samej rzeczy ale z nieudolności rozumu ludzkiego". Mimo wszystko, jak mówi Arystoteles5, "najmniejsza nawet okruszyna prawdy, jaką możemy zdobyć z poznania rzeczy najwyższych, cenniejsza jest niż najpewniejsze poznanie rzeczy najniższych".

Na 2. Nauka święta może korzystać z osiągnięć filozofii; nie tak jednak, żeby się bez nich obejść nie mogła; wszak posługuje się nimi jedynie dla lepszego uprzystępnienia podawanych zagadnień. Nie czerpie bowiem swoich zasad wyjściowych od innych nauk, ale bierze je bezpośrednio od Boga drogą objawienia. Dlatego też, jeśli czerpie z innych nauk, to nie jako od nadrzędnych sobie, ale jako od niższych od siebie; posługuje się więc nimi jako sługami; podobnie jak nauki architektoniczne posługują się usługowymi rzemiosłami, a nauki polityczne wojskowymi. A to, że w ten sposób nimi się posługuje, nie pochodzi z jej winy czy niewystarczalności, ale z winy naszego rozumu. Nasz bowiem rozum łatwiej daje się prowadzić poprzez te osiągnięcia, które naturalnym światłem swoim poznaje (wiadomo, na nim opierają się inne wiedze), do poznania tego, co przewyższa jego siły, a czym właśnie zajmuje się nauka święta.