Wróć do Czytelni

Suma teologiczna — tom 1: O Bogu, część I

Św. Tomasz z Akwinu · Teologia

Załącznik zawiera tylko tom 1, a nie całą Sumę teologiczną.

Na okładce widnieje zakres (1, 1–13), ale faktyczna treść i końcowy spis obejmują zagadnienia 1–12; nie dopisano zagadnienia 13.

W istniejącej warstwie tekstowej i samym pliku występują literówki i błędy składu. Nie naprawiano ich na podstawie innego wydania.

Przedmowy redakcyjne, przypisy, komentarze tłumacza i indeksy zachowano poza treścią artykułów. Nie należy przypisywać ich Tomaszowi.

Odnośniki na stronach 148–153 odczytano kolumnami: lewa od góry, następnie prawa. Numery cytowań wymagają sprawdzenia przy budowie linków.

Zachowano nawiasy i znaki przypisów z wydania. Łacińskie terminy w polskim przekładzie pozostawiono bez tłumaczenia.

W zagadnieniu 10, artykule 1 nie rozpoznano odrębnego fragmentu „Wbrew temu”; nie dopisano go.

Na stronie PDF 92 występuje zaburzony skład zdania już w źródle; tekst zachowano do kontroli redakcyjnej.

8.4. CZY WSZECHOBECNOŚĆ JEST PRZYMIOTEM ZNAMIONUJĄCYM WYŁĄC…

A r t y k u ł 4

CZY WSZECHOBECNOŚĆ JEST PRZYMIOTEM ZNAMIONUJĄCYM WYŁĄCZNIE BOGA ?

Zdaje się, że wszechobecność nie jest wyłącznie przymiotem Boga, bo:

1. Zdaniem Filozofa1, także i powszechnik jest wszędzie i zawsze; również i materia pierwsza jest wszędzie: we wszystkich ciałach. Tymczasem ani jedno, a ni drugie nie jest Bogiem, jak to już wykazano2. A więc wszechobecność nie jest li tylko rzeczą Boga. /85/

2. Gdzie jest liczba? W rzeczach liczonych. Otóż, jak stwierdza Księga Mądrości3, całość wszechrzeczy jest ukształtowana "pod liczbą". Jest więc jakaś liczba, którą ujęty jest cały wszechświat, i ta liczba jest wszędzie.

3. Arystoteles twierdzi4, że całość wszechrzeczy to jakieś ciało w sobie zamknięte i skończone. Otóż ta całość wszechrzeczy jest wszędzie; nie ma przecież poza nią żadnego miejsca. Nie tylko więc sam Bóg jest wszędzie.

4. Przypuśćmy, że istnieje jakieś nieskończone ciało. Co wtedy? Wtedy poza nim nie istniałoby żadne miejsce; ciało to byłoby wszędzie; a więc wszechobecność wcale nie jest rzeczą li tylko Boga.

5. Augustyn mówi, że "Dusza jest cała w całym ciele i cała w każdej jego części"5. Otóż gdyby na świecie żyło jedno tylko jedyne zwierzę, jego dusza byłaby wszędzie; a więc wszechobecność nie jest wyłącznie właściwością Boga.

6. Tenże Augustyn tak jeszcze powiada: "Dusza, gdzie i na co patrzy, tam odbiera wrażenia - czuje; gdzie odbiera wrażenia, tam żyje; a gdzie żyje, tam i jest"6. Lecz dusza widzi poniekąd wszystko; biegnąc wzrokiem ogarnia spojrzeniem całe niebo, jest więc wszędzie.

Wbrew temu tak się wypowiada Ambroży: "Któż odważyłby się uważać Ducha Świętego za stworzenie? Ducha Świętego, który we wszystkim, wszędzie i zawsze jest? Co jest przymiotem wyłącznie Boga cechującym?"7.

Odpowiedź: Całkowita i istotna, czyli bezwarunkowa wszechobecność jest przymiotem wyłącznie Boga znamionującym. Co to znaczy? Wszechobecność znaczy: być wszędzie! Otóż być wszędzie całkowicie znaczy: całą swoją osobą być w całym i każdym miejscu; jeżeli by bowiem coś było wszędzie, według różnych części w różnych miejscach istniejąc, nie byłoby przede wszystkim i całkowicie wszędzie; bo jeżeli tylko częściowo jest w czymś, już nie jest w tym przede wszystkim i całkowicie; nie można np. powiedzieć o człowieku, że jest biały dlatego tylko, że ma białe zęby; białość w tym wypadku nie jest całkowitą własnością człowieka, ale jego zębów. Być wszędzie istotnie; czyli bezwarunkowo, znaczy: dany osobnik ma to do siebie, że bez jakichkolwiek warunków czy założeń jest wszędzie; nie przysługuje mu więc wszechobecność z racji ubocznych, a więc z racji jakiegoś założenia czy warunku, ale z samego siebie; tak np. o ziarnku prosa nie można powiedzieć, że jest bezwzględnie, samo z siebie, wszędzie, postawiwszy warunek, czyli założenie, że na świecie nie istnieje żadne inne ciało poza tym ziarnkiem. Tak więc Bogu przysługuje całkowita i istotna (bezwarunkowa) wszechstronność; jest też ona wyłącznie Jego przymiotem i właściwością; przysługuje Mu wszechobecność istotna, bezwarunkowa, gdyż ilekolwiek by się przyjęło miejsc, nawet oprócz tych co już istnieją, nieskończoną ilość, wszędzie musi być Bóg, albowiem nic bez Niego istnieć nie może; przysługuje Mu i wszechobecność całkowita, gdyż ilekolwiek by się przyjęło miejsc, w każdym musi być cały Bóg: nie Jego część, ale całe Jego jestestwo.

Na 1. Owszem, powszechnik i materia pierwsza są wszędzie, ale wszędzie występują jako inny byt.

Na 2. Liczba to przypadłość; a jeśli nie mówi o jej miejscu, to nie dlatego, że sama z siebie zajmuje miejsce, ale o ile jest przypadłością rzeczy liczonej. Nie cała też liczba zawiera się w każdej z rzeczy liczonych, ale tylko jakaś jej jednostka, a więc jej część; a zatem nie jest całkowicie i istotnie, bezwarunkowo wszędzie.

Na 3.Owszem, zespół ciał wszechświata jest wszędzie, ale nie całkowicie. Czemu? Bo nie jest cały w każdym miejscu, ale tylko jego część. Nie jest też wszędzie istotnie, bezwarunkowo; gdyby bowiem założyło się istnienie jakichś innych miejsc, zespół ten już by się w nich nie znajdował.

Na 4. Gdyby istniało ciało nieskończone, byłoby wszędzie, ale nie całkowicie, bo tylko jakaś część jego zajmowałaby dane miejsce.

Na 5. Gdyby istniało jedno tylko jedyne zwierzę, jego cała dusza byłaby wszędzie; byłaby więc całkowicie, ale przypadłościowo, czyli nieistotnie i warunkowo, [bo nie byłaby w ciele ze swej istoty, ale z racji ciała, które musi ożywiać].

Na 6. Co do owego zadania: "Dusza, gdzie i na co patrzy, tam jest", przede wszystkim należy rozważyć, co to znaczy: "dusza gdzie i na co patrzy". Otóż można to dwojako rozumieć: pierwsze, że tu chodzi o czynność patrzenia od strony przedmiotu. Według takiego ujęcia prawdą jest, że dusza, gdy patrzy na niebo, poprzez niebo patrzy, no i dla tej samej racji poprzez niebo odbiera wrażenia i czuje*. Nie wynika jednak z tego, że żyje lub jest w niebie. Czemu? Bo "żyć" i "być" nie są czynnościami przechodnimi, tj. przechodzącymi na zewnętrzny przedmiot. Drugie, że tu idzie o samą czynność patrzenia o ile wychodzi od patrzącego; w takim ujęciu prawdą jest, że dusza, gdzie odbiera wrażenia, gdzie i na co patrzy, tam jest i tam żyje; zaznaczam, według tego sposobu ujmowania; ale z tego nie wynika, że jest wszędzie.