Wróć do Czytelni

Suma teologiczna — tom 1: O Bogu, część I

Św. Tomasz z Akwinu · Teologia

Załącznik zawiera tylko tom 1, a nie całą Sumę teologiczną.

Na okładce widnieje zakres (1, 1–13), ale faktyczna treść i końcowy spis obejmują zagadnienia 1–12; nie dopisano zagadnienia 13.

W istniejącej warstwie tekstowej i samym pliku występują literówki i błędy składu. Nie naprawiano ich na podstawie innego wydania.

Przedmowy redakcyjne, przypisy, komentarze tłumacza i indeksy zachowano poza treścią artykułów. Nie należy przypisywać ich Tomaszowi.

Odnośniki na stronach 148–153 odczytano kolumnami: lewa od góry, następnie prawa. Numery cytowań wymagają sprawdzenia przy budowie linków.

Zachowano nawiasy i znaki przypisów z wydania. Łacińskie terminy w polskim przekładzie pozostawiono bez tłumaczenia.

W zagadnieniu 10, artykule 1 nie rozpoznano odrębnego fragmentu „Wbrew temu”; nie dopisano go.

Na stronie PDF 92 występuje zaburzony skład zdania już w źródle; tekst zachowano do kontroli redakcyjnej.

5.2. CO JEST MYŚLOWO PIERWSZE: DOBRO CZY BYT ? /61/

A r t y k u ł 2

CO JEST MYŚLOWO PIERWSZE: DOBRO CZY BYT ? /61/

Zdaje się, że myślowo dobro stoi przed bytem, bo:

1. Kolejność nazw odpowiada kolejności rezczy oznaczonych tymi nazwami. Tymczasem Dionizy1, omawiając rozmaite nazwy Boga, najpierw wymienia dobro, a potem dopiero byt. A więc dobro logicznie poprzedza byt.

2. To jest pierwsze myślowo, co ma szerszy zakres. Lecz dobro ma szerszy zakres niż byt. Cuemu? Bo tak mówi Dionizy: "Dobro rozciąga się na wszystko, co istnieje i nie istnieje; byt zaś tylko na to, co istnieje"2. A więc pojęcie dobra stoi przed pojęciem bytu.

3. Pojęcie bardziej ogólne ma pierwszeństwo [przed pojęciem mniej ogólnym lub przed poszczególnikiem]. Lecz, jak się zdaje, dobro jest pojęciem bardziej ogólnym niż byt. Czemu? Bo dobro z pojęcia swego oznacza to, co pożądalne; otóż zdarza się, że dla niektórych także samo nieistnienie staje się pożądalne; wszak Pismo św. mówi o Judaszu: "Byłoby lepiej dla tego człowieka, gdyby się nie narodził" itd.3. A więc myślowo dobro ma pierwszeństwo przed bytem.

4. Pożąda się nie tylko istnienia, ale równiż życia, mądrości i wielu innych podobnych wartości; wygląda na to, że istnienie jest pożądane tak, jak inne poszczególne wartości; dobro odwrotnie, ma charakter ogólny; oznacza bowiem w ogóle to, co jest pożądalne; a więc myślowo wyprzedza byt.

Wbrew temu czytamy w dziele "O przyczynach", że "Pierwsze, co w rzeczas stworzonych stwierdzamy, to byt".

Odpowiedź: Myślowo najpierw jest byt, potem dobro. Czemu? Bo: myśl nasza poznając rzecz tworzy sobie jej pojęcie, oznacza jej nazwę i wyraża na zewnątrz głosem. Co więc jest myślowo pierwsze? To, co myśl jako pierwsze pojmuje w rzeczy poznawanej; a co myśl nasza, pojmując rzecz, chwyta jako pierwsze? Byt tzeczy. Czemu? Bo, jak mówi Filozof4, o tyle coś daje się poznać, o ile aktualnie istnieje; stąd to nawet przedmiotem własnym i właściwym myśli jest właśnie byt; on też jest i tym, co myśl jako pierwsze poznaje; tak jak: tym, co jako pierwsze się słyszy, jest dźwięk. A więc myślowo najpierw jest byt, potem dobro. /62/

Na 1. Dionizy omawia nazwy Boga i układa je według ich związków przyczynowych z Bogiem. Jak to sam mówi5, Bogu nadajemy nazwy od stworzeń, boć przyczyna dostaje nazwę od swoich skutków. Otóż dobro - jako że z pojęcia swego oznacza to, co poądalne - ma charakter celu; a wiadomo: cel w działaniu jest pierwszą sprężyną; wszak żaden twórca nie będzie działał, jeśli mu nie przyświeci jakiś cel; a materii nadaje formę nie kto inny, jak właśnie twórca; stąd utarte powiedzenie: cel jest przyczyną przyczyn - [sprężyną poruszającą wszystkie przyczyny]. Tak więc w działaniu przyczynowym dobro jest pierwsze, potem byt; podobnie jak najpierw jest cel, potem forma. Tą myślą wiedziony, Dionizy, omawiając nazwy Boga według ich związków przyczynowych z Bogiem, całkiem słusznie najpierw postawił dobro a potem byt. Zwróćmy i na to uwagę, że według platończyków [a do nich zalicza się i Dionizy] materia to brak, a więc i niebyt; a jeśli tak, to udział w dobru jest szerszy niż udział w bycie. Czemu? Bo, jak mówi, materia pierwsza ma udział w dobru - przecież pożąda dobra (a nikt nie pożąda czegoś sobie obcego, ale sobie podobnego i sobie odpowiedniego); nie ma zaś udziału w bycie, skoro, jak powiedziano, jest niebytem. I tym należy tłumaczyć zdanie Dionizego; że: "Dobro rozciąga się na to, co nie istnieje"6.

Na 2. Odpowiedź na drugi zarzut jest taka sama, jak i na pierwszy. Ale jest jeszcze i inna. Mianowicie taka: Gdy Dionizy mówi, że: "Dobro rozciąga się na wszystko, co istnieje i nie istnieje", dobro należy brać nie w sensie jego orzekania, ale jego przyczynowego działania, co ma taki sens: to, co nie istnieje, nie oznacza tego, co zgoła nie istnieje, ale to, co istnieje dopiero w możności, a nie istnieje aktualnie; dobro bowiem ma to do siebie, że jest celem; a wiadomo: kto dopiął celu, cieszy się spokojnie jego posiadaniem; ten zaś, kto go nie dopiął, ale jest dopiero w możności do tego, ten rwie się ku niemu. Inaczej byt: jeżeli ma związek z jakąś przyczyną, to tylko z przyczyną formalną, a więc formą: albo z formą tkwiącą w kimś, albo z formą - wzorem czegoś; taka zaś przyczynowość dotyczy li tylko tego, co już aktualnie istnieje.

Na 3. Zasadniczo nikt nie pożąda nieistnienia, chyba dla jakichś ubocznych względów, mianowicie gdy chce się pozbyć jakiegoś doskwierającego zła, od którego nie może inaczej uciec, jak tylko przez zgładzenie istnienia. Czemu jednak pragnie ktoś usunięcia zła? Bo to zło pozbawia go jakiegoś istnienia. Wynika z tego, że tym, czego się z natury swojej pragnie, jest właśnie: być! A tylko dla jakichś ubocznych względów może ktoś pragnąć "nie być"; wtedy mianowicie, gdy człowiek nie może znieść utraty takiej formy istnienia, na której mu najbardziej zależy; i dla tych ubocznych względów nawet "nie być" uważa niekiedy na swoje dobro*.

Na 4. Życia, wiedzy itp. tak się pożąda, jak istnieją w rzeczywistości: a więc przez ich osiągnięcie pragnie się jakowejś formy istnienia, z czego wynika, że zawsze pragnie się li tylko bytu, że więc nie ma dobra poza bytem.