12.12. CZY TU NA ŚWIECIE CZŁOWIEK SWOIM PRZYRODZONYM ROZUME…
A r t y k u ł 1 2
CZY TU NA ŚWIECIE CZŁOWIEK SWOIM PRZYRODZONYM ROZUMEM MOŻE DOJŚĆ DO POZNANIA BOGA ?***
Zdaje się, że tu na ziemi siłami przyrodzonego rozumu nie zdołamy dojść do poznania Boga, bo:
1. Boecjusz pisze, że "Rozum nie zdoła poznać formy niezłożonej"1. Lecz, jak to uzasadniliśmy2, Bóg jest formą w najwyzszym stopniu niezłożoną. A więc rozum przyrodzony nie zdoła dojść do jej poznania.
2. Zdaniem Filozofa3, bez wyobrażen dusza swoim przyrodzonym rozumem niczego nie może poznawać. Otóż Bóg jest bezcielesny. nie może więc w nas powstać jakieś Jego wyobrażenie. A zatem Bóg nie może być przez nas poznany poznaniem przyrodzonym.
3. Poznawanie przyrodzonym rozumem jest wspólne dobrym i złym, tak samo jak i natura ludzka jest im wspólna. Aliści Augustyn twierdzi, że poznanie Boga przysługuje tylko dobrym; oto co mówi: "Umysł ludzki nie jest aż tak bystry, by zdołał dosięgnąć największej Światłości, chyba że zostanie oczyszczony i nakarmiony świętością wiary"4. A więc przyrodzonym rozumem nie da się poznać Boga
Wbrew temu Apostoł pod adresem pogan tak pisze: "To bowiem, co o Bogu poznać można, jawne jest wśród nich5; a pisze o tym, co da się poznać o Bogu za pomocą przyrodzonego tylko rozumu.
Odpowiedź: Ponieważ nasze naturalne poznanie bierze początek od zmysłów* dlatego może ono tylko tak daleko sięgać jak daleko może je zaprowadzić świat zjawisk [przedmiot zmysłów] Nigdy zaś z poznania świata zjawisk nasza myśl nie potrafi wzbić się aż tak wysoko, by zdołała widzieć istotę Boga. Czemu? Bo świat zjawisk to stworzenia, skutki Boga nie dorównujące przyczynie mocą**. Stąd to z poznania świata zjawisk nie da się poznać całej mocy Boga a co za tym idzie, nie da się widzieć Jego istoty***. Ponieważ jednak świat ten jest skutkiem Boga zależnym od Niego jako od swojej przyczyny, dlatemoże nas doprowadzić nie tylko do poznania: czy Bóg jest, ale także do poznania przymiotów, jakie muszą koniecznie przysługiwać Bogu jako pierwszej przyczynie wszechrzeczy, przyczynie górującej nad wsystkimi swoimi skutkami. I tak dowiadujemy się o Bogu: jaki jest związek między Nim a stworzeniem mianowicie że jest przyczyną wszechrzeczy poznajemy też co Go różni od stworzeń, mianowicie że nie jest żadnym z tych dzieł, których jest przyczyną; [poznajemy wreszcie i to, że jeżeli czego, co cechuje stworzenie], nie przyznajemy Bogu, to nie z racji jakiegoś braku w Nim, ale w uznaniu Jego górującej nad wszystkim wzniosłości. /119/
Na 1. Rozum nie może dojść aż do takiego poznania formy niezłożonej, by wiedzieć o niej czym jest***; może jednak dojść do poznania jej istnienia i wiedzieć, że jest.
Na 2. Nie powstaje w nas wyobrażenie Boga, ale istnieją wyobrażenia Jego skutków; i przez nie to człowiek może naturalnym sposobem poznać Boga.
Na 3. Tak, tylko dobrym przysługuje poznanie Boga w Jego istocie; jest to dzieło łaski, a ta jest rzeczą dobrych tylko; atoli to poznanie Boga, jakie człowiek przyrodzonym rozumem zdoła osiągnąć, przysługuje zarowno dobrym, jak i złym. A co do Augustyna, to on z czasem odwołał swoje zdanie i tak pisał: ,,0dwołuję to, com napisał6 w modlitwie: Boże, który chciałeś, by tylko ludzie o czystym sercu poznali prawdę. Obecnie zaś twierdzę, że również wielu ludzi o skalanym sercu może dużo prawd poznać"7 i to przyrodzonym rozumem.