8.3. CZY BÓG JEST WSZĘDZIE SWOJĄ ISTOTĄ, POTĘGĄ I OBECNOŚCI…
A r t y k u ł 3
CZY BÓG JEST WSZĘDZIE SWOJĄ ISTOTĄ, POTĘGĄ I OBECNOŚCIĄ ?
Zdaje się, że owe trzy sposoby istnienia Boga we wszystkich rzeczach, mianowicie że jest wszędzie swoją istotą, potęgą i obecnością, są źle podane, bo:
1. Co znaczy: być swoją istotą w czymś? Chyba: być czymś istotowo, czyli należeć do istoty jakiejś rzeczy; lecz Bóg nigdy nie może być w czymś istotowo, czyli wchodziś w istotę jakiejkolwiek rzeczy; nie wolno więc mówić, że Bóg jest w rzeczach swoją istotą, obecnością i potęgą.
2. Być obecnym w jakiejś rzeczy znaczy, że ta rzecz nie cierpi na prak; a co znaczy, że Bóg jest swoją istotą we wszystkim? Właśnie to, że żadna rzecz nie cierpi na brak Boga; z tego widać, że te dwa twierdzenia: Bóg jest we wszystkim swpją istotą, i jest swoją obecnością, wychodzą na jedno; a więc owo wyobrażenie potrójnego istnienia Boga w rzeczach nie ma sensu.
3. Jak Bóg jest początkiem wszechrzeczy swoją potęgą, tak jest nim także swoją wiedzą i wolą. Zatem, jak nikt nie powie, że Bóg jest we wszystkich rzeczach swoją wiedzą i wolą, tak też i nie powinno się mówić, że jest w nich swoją potęgą.
4. Mówi się jeszcze o jednym sposobie przebywania Boga, mianowicie przez łaskę. Wiadomo zaś, że łaska jest to jakować doskonałość dodana do jestestwa rzeczy. Atoli spotykamy jeszcze wiele innych doskonałości dodanych do jestestwa rzeczy. Otóż jeżeli Bóg jest w niektórych w szczególny sposób przez łaskę, to, jak się zdaje, trzeba zgodzić się na to, że każda doskonałość pociąga za sobą nowy jakiś szczególny sposób istnienia Boga w rzeczach.
Wbrew temu jest następująca wypowiedź Grzegorza: "Bóg sposobem powszechnym jest we wszystkich swoją obecnością, potęgą i istotą; niektórych jednak zaszczyca swoją obecnością w sposób bardziej złożony i przyjazny przez łaskę"1.
Odpowiedź: Teologia uczy, że Bóg jest w jakiejś rzeczy dwojako: p i e r w s z e , jako przyczyna sprawcza rzeczy; z tego tytułu Bóg jest we wszystkich rzeczach przez siebie stworzonych; d r u g i e jest tak, jak przedmiot działania jest w przedmiocie działającym; chodzi tu właśnie o działania duszy: poznanie i pragnienie; wiadomo przecież, że przedmiot poznania jest w poznawcy, a rzecz upragniona jest w pożądawcy; i w ten to właśnie sposób Bóg szczególnie jest w rozumnym stworzeniu, o ile on aktualnie poznaje i miłuje Boga lub w stanie takim się znajduje. A ponieważ, o czym niżej2, stworzenie rozumne otrzymuje owo poznanie i umiłowanie przez łaskę, dlatego zwykle mówi się o tym drugim sposobie, że Bóg jest przez łaskę w świętych*. A jak pojmować owo pierwsze istnienie Bog: istnienie we wszystkich rzeczach przez siebie stworzonych? Uprzystępnią nam to przykłady z życia ludzkiego: Co do potęgi; czy nie mówimy o królu, że swoją potęgą jest w całym kraju, nad którym rozciąga swoją władzą, choć nie jest wszędzie osobiście obecny? Co do obecności, czyż nie mówimy: jestem wszędzie tam, dokąd zdoła sięgnąć moje oko? wszystko np., co jest w domu, jest obecne dla gospodyni domu, jakkolwiek ona nie jest swoją osobą w każdym jego zakątku. Co do istoty lub jestestwa; wiadomo, wtedy coś jest w danym miejscu, gdy jego jestestwo tam się znajduje. Niektórzy, jak np. Manichejczycy, twierdzili, że władzy Boga podlegają jedynie istoty duchowe i bezcielesne; natomiast wszystko, co widzialne i cielesne, podlega władzy czynnika Bogu przeciwnego. Opinii tej należy przeciwstawić twierdzenie, że Bóg jest we wszystkim swoją potęgą, czyli władzą. Byli i tacy, co wprawdzie uznawali, że wszystko podlega władzy, czyli potędze Boga, głosili jednak, że opatrzność Boska nie rozciąga się na ciała najmniejszego szczebla; /83/ myśl ich oddaje Job tymi słowy: "Czy Bóg wie cokolwiek, czy spoza chmur może sądzić? Chmura zasłoną. Nie widzi. Chodzi po strefach niebieskich"3. Opinii tej znowuż należy przeciwstawić twierdzenie, że Bóg jest we wszystkim swoją obecnością. Pojawili się wreszcie tacy, co, aczkolwiek uznawali, że opatrzność Boska rozciąga się na wszystko, jednakowoż głosili, że Bóg nie wszystko stworzył bezpośrednio; stworzył tylko pierwsze stworzenia, a te dopiero stworzyły pozostałe. /84/ Opinii tej należy przeciwstawić twierdzenie, że Bóg jest we wszystkim osobiście, czyli istotą względnie jestestwem swoim. Tak więc Bóg jest we wszystkim swoją potęgą, gdyż wszystko podlega Jego władzy; jest we wszystkim swoją obecnością, gdyż wszystko gołe i otwarte jest dla Jego wzroku; jest wreszcie we wszystkim swoim jestestwem, istotą, gdyż o czym wyżej była mowa4, jako przyczyna istnienia, musi być przy każdym swoim dziele.
Na 1. Zdanie: Bóg jest istotą swoją we wszystkim, nie należy rozumieć, że Bóg wchodzi w istotę rzeczy, ale, jak to wyżej powiedziano5, że Jego jestestwo jest osobiście obecne przy każdej rzeczy jako przyczyna jej istnienia.
Na 2. Jak już powiedziano, być obecnym przy czymś, znaczy: mieć coś w zasięgu swego wzroku, coś, czego jestestwo może być nawet odległe od patrzącego; i dlatego należało wyszczególnić dwa sposoby: swoją istotą i swoją obecnością.
Na 3. Już samo pojęcie wiedzy i woli mówi nam, że to przedmiot wiedzy jest w poznawcy i że rzecz upragniona jest w pożądawcy. Biorąc przeto pod uwagę wiedzę i wolę wyszło by na to, że to raczej rzeczy są w Bogu, a nie że Bóg jest w rzeczach. Natmiast pojęcie potęgi wyraża początek działania i oddziaływania na inne. Wynika z tego, że każdy działacz, czyli twórca zawiera w sobie stosunek: od siebie ku rzeczy zewnętrznej, no i że się do niej przykłada jako do swego dzieła. I w ten sposób można powiedzieć o działaczu, że dzięki potędze jest w kimś drugim.
Na 4. Żadna doskonałość dodana do jestestwa nie zdoła tego sprawić, żeby Bóg był w kimś jako przedmiot poznany i umiłowany; może to sprawić li tylko łaska; ona też tylko zdoła spowodować nowy, szczególny sposób istnienia Boga w stworzeniu rozumnym. Jest jeszcze i inny szczególny sposób istnienia Boga w człowieku; to tzw. zjednoczenie osobowe*, ale o tym będzie mowa osobno6.