7.3. CZY MOŻE ISTNIEĆ W RZECZYWISTOŚCI COŚ NIESKOŃCZENIE WI…
A r t y k u ł 3
CZY MOŻE ISTNIEĆ W RZECZYWISTOŚCI COŚ NIESKOŃCZENIE WIELKIEGO ? /76/
Zdaje się, że może istnieć rzeczywiście taka rzecz, co by była nieskończenie wielka, bo:
1. Mimo swego oderwanego charakteru nauki matematyczne nie kryją w sobie fałszu, bo jak głosi Arystoteles: "Oderwanie, abstracjka, to nie łgarstwo"1; lecz nauki matematyczne posługują się pojęciem nieskończonej wielkości; w geometrii np. mówi się: załóżmy, że ta linia jest nieskończona! A więc rzecz nieskończenie wielka wcale nie jest niemożliwa.
2. Wszystko można komuś przypisać, o ile to nie jest sprzeczne z jego pojęciem, a więc o ile to nie jest dla niego niemożliwe; otóż wcale nie jest sprzeczne z pojęciem wielkości, by była nieskończona; owszem, jak się wydaje, wielkość ilościowa nawet dzieli się na nieskończoną i skończoną; a więc wielkość nieskończona bynajmniej nie jest niemożliwa.
3. Wielkość [ciągła] daje się dzielić w nieskończoność. Nawet Arystoteles tak ją określa: "Ciąg (masa ciągła) oznacza to, co daje się dzielić w nieskończoność"2. Otóż przeciwieństwa dotyczą zawsze tego samego podmiotu. A ponieważ przeciwieństwem dzielenia jest dodawanie, a odejmowania wzrost, dlatego wydaje się, że wielkość może róść w nieskończoność. A więc wielkość nieskończona jest możliwa.
4. Zdaniem Filozofa3 ruch i czas biorą swoją ilość - miarę i ciągłość od wielkości przestrzennej, poprzez którą ruch przebiega. Otóż badając naturę czasu i ruchu wiedzimy, że nic nie stoi na przeszkodzie, by były nieskończone. Czemu? Bo każdy dowolnie obrany niepodzielny moment czasu i ruchu obrotowego jest zarazem początkiem i końcem tegoż ruchu i czasu. A więc i w samej naturze wielkości nic takiego nie ma, by nie była nieskończoną.
Wbrew temu: każde ciało ma jakąś powierzchnię, a jeśli tak, to musi być skończone. Czemu? Bo powierzchnia wyznacza granice ciału, czyniąc je przez to skończonym; każde więc ciało jest skończone, czyli ujęte w granice. To samo trzeba powiedzieć o powierzchni, [której granice wyznacza linia], i o linii, [której granice wyznacza punkt]. Zgoła więc nie spotkasz takiej rzeczy, co by była nieskończenie wielką.
Odpowiedź: Co innego: być ze swej istoty nieskończonym, a co innego być nieskończenie wielkim; gdyby nawet bowiem istniało rzeczywiście jakieś nieskończenie wielkie ciało, np. ogień, powietrze itp., nie byłoby ze swej istoty nieskończone, gdyż istota jego byłaby przez formę ujęta w ramy jednego gatunku, a przez materię w ramy określonej jednostki; oto dlaczego nie wystarczy nam poprzestać na uzasadnieniach, że żadne stworzenie nie może być ze swej istoty nieskończone, ale trzeba nam jeszcze uporać się z pytaniem: czy istnieje w rzeczywistości jakieś stworzenie o nieskończonej wielkości. Należy wiedzieć, że ciało - które jest, jak wiadomo, wielkością pełną, trójwymiarową - można dwojako ujmować: matematycznie, tj. z punktu li tylko jego masy-ilości, oraz naturalnie, fizycznie, tj. z punktu jego materii i formy. Jasne, że ciało naturalne o nieskończonych rozmiarach nie może istnieć w rzeczywistości; przecież każde ciało w przyrodzie ma jakąś ściśle określoną formę podstawową; a ponieważ za to formą idą i przypadłości, czyli uzupełniające formy, dlatego i za określoną formą podstawową muszą iść i określone przypadłościuzupełnienia, a między nimi i masa-ilość; stąd też każde ciało w przyrodzie ma określoną masę-ilość: większą czy mniejszą, ale określoną; istnienie więc w przyrodzie jakiegoś ciała nieskończonego jest wprost niemożliwe. Widać to na przykładzie ruchu; wiadomo, każde ciało naturalne wykonuje jakiś ruch naturalny; atli ciało nieskończone nie może wykonać żadnego ruchu naturalnego: ani ruchu prostego, ani obrotowego /77/; nie może dokonać ruchu prostego, bo ciało wykonujące ruch prosty musi znaleźć się poza swoim miejscem, a tego nie może dokonać ciało nieskończone: wszak zajmuje wszystkie miejsca, skoro jest nieskończone: i dla niejgo jest obojętne to czy owo miejsce, bądź każde miejsce jest "swoje miejsce". Nie może również dokonać ruchu obrotowego. Czemu? Bo w takim ruchu jedna część ciała musi zająć to miejsce, jakie przedtem zajmowała inna część, a to nie może zajść w ciele nieskończonym i zarazem obracającym się. Czemu? Bo dwa promienie wiodące od środka im dalej są od niego, tym bardziej są od siebie odległe; a jeśli ciało jest nieskończone, to i te promienie odległe od siebie nieskończenie; a jeśli tak, to nigdy jeden nie dojdzie do miejsca zajmowanego przez drugi. Również i ciało ujmowane matematycznie nie może być nieskończone. Czemu? Bo spróbujmy sobie wyobrazić takie ciało matematyczne istniejące w rzeczywistości; co wtedy? Wtedy będziemy musie wyobrazić je sobie w jakiejś określonej formie; cokolwiek bowiem istnieje w rzeczywistości, istnieje tylko dzięki swojej formie; a ponieważ formą masy, jako takiej, jest figura, czyli kształt, dlatego ciało matematyczne musi mieć jakąś figurę - kształt; a jeśli tak, to jest tym samym skończone i ograniczone; staje się bowiem zwykłą figurą geometryczną, a ta, wiadomo, ujęta jest w granicę lub granice, tj. wymiary.
Na 1. Geometra nie musi uznawać istnienia w rzeczywistości jakiejś linii nieskończonej; jego metoda jest taka: Bierze jakąś linię skończoną, tj. o określonych wymiarach, linię rzeczywiście istniejącą; tnie ją według potrzeby, i to, że może ją przecinać ile razy chce, nazywa się linią nieskończoną.
Na 2. Owszem, nie jest sprzeczne z pojęciem wielkości, by była nieskończoną, o ile bierzemy wielkość oderwanie, w ogóle; ale jest to sprzeczne z pojęciem każdej wielkości w szczególe, z każdym gatunkiem jej, by była nieskończoną; nie znajdziesz bowiem nigdzie nieskończonego sześcianu, kwadratu, koła, trójkąta itp. Otóż nie do pomyślenia jest, by to miał rodzaj, czego nie ma żaden jego gatunek. Ponieważ więc żaden gatunek wielkości nie jest nieskończony, dlatego i niemożliwe jest, by istniała jakaś nieskończona wielkość.
Na 3. Czy można jednakowo traktować dzielenie i dodawanie? Nie! Dlaczego? Bo, jak już powiedziano4, jeżeli masa jest nieskończona, to tylko od strony materii; otóż właśnie dzielenie całości ma się zawsze od strony materii; bo gdzie podział, tam i części, a te wiążą się z pojęciem materii. Inaczej dodawanie; ono nic nie mówi o częściach ale o całości; przez dodawanie bowiem tworzy się całość, a ta ma charakter formy. Dlatego też nie w dodawaniu, ale tylko w dzieleniu wielkości zachodzi nieskończoność.
Na 4. Ruch i czas nie występują w rzeczywistości jako skończona całość, ale jako następstwo; przedstawiają się nam jako wymiana możności z rzeczywistością; tego co jest, z tym co może być. Inna sprawa z wielkością przestrzenną; przedstawia się nam ona li tylko jako całość urzeczywistniona. I dlatego ilość od strony materii, jej możności, jest nieskończona; wielkość zać, brana jako całość urzeczywistniona, jest skończona; [te dwie więc rzeczy stoją na dwóch przeciwnych biegunach, jak możność i rzeczywistość]. Nie ma zaś tej biegunowej sprzeczności między nieskończonością ilości, a czasem lub ruchem branym jako całość, jako że i tu i tam jest jakaś możność.