Wróć do Czytelni

Suma teologiczna — tom 1: O Bogu, część I

Św. Tomasz z Akwinu · Teologia

Załącznik zawiera tylko tom 1, a nie całą Sumę teologiczną.

Na okładce widnieje zakres (1, 1–13), ale faktyczna treść i końcowy spis obejmują zagadnienia 1–12; nie dopisano zagadnienia 13.

W istniejącej warstwie tekstowej i samym pliku występują literówki i błędy składu. Nie naprawiano ich na podstawie innego wydania.

Przedmowy redakcyjne, przypisy, komentarze tłumacza i indeksy zachowano poza treścią artykułów. Nie należy przypisywać ich Tomaszowi.

Odnośniki na stronach 148–153 odczytano kolumnami: lewa od góry, następnie prawa. Numery cytowań wymagają sprawdzenia przy budowie linków.

Zachowano nawiasy i znaki przypisów z wydania. Łacińskie terminy w polskim przekładzie pozostawiono bez tłumaczenia.

W zagadnieniu 10, artykule 1 nie rozpoznano odrębnego fragmentu „Wbrew temu”; nie dopisano go.

Na stronie PDF 92 występuje zaburzony skład zdania już w źródle; tekst zachowano do kontroli redakcyjnej.

12.4. CZY MYŚL STWORZENIA ZDOŁA PRZYRODZONYMI SIŁAMI WIDZIE…

A r t y k u ł 4

CZY MYŚL STWORZENIA ZDOŁA PRZYRODZONYMI SIŁAMI WIDZIEĆ ISTOTĘ BOŻĄ ? /109/

Zdaje się, że myśl jakiegoś stworzenia może przyrodzonymi siłami widzieć istotę Bożą, bo:

1. Dionizy tak pisze: Anioł to: "Najczystsze, najjaśniejsze zwierciadło, odbijające w sobie, jeśli tak godzi się powiedzieć, całą pięknoŚć Boga"1. Otóż widzieć rzecz w lustrze, to tyle, co widzieć samą rzecz. A ponieważ anioł przyrodzoną siłą swojej myśli poznaje samego siebie, dlatego wydaje się, że również przyrodzonymi siłami widzi istotę Boga.

2. Że człowiek nie widzi dość jasno tego, co jest jak najbardziej widne, tłumaczymy to przytępieniem, czyli słabością jego wzroku: cielesnego czy myślowego. Ale czyż można mówić o słabości - brakach - myśli u anioła? Wykluczone! Jeżeli przeto Bóg jest sam w sobie jak najbardziej poznawalny, to chyba i dla anioła jest jak najbardziej poznawalny Jeżeli więc anioł zdoła przyrodzonymi siłami swymi poznać wszystko, co pod myśl podpada, tym bardziej chyba i Boga.

3. Czy można podnieść zmysł cielesny do takiego stanu, by pojął istotę bezcielesną? Nie, bo to wychodzi poza granice jego natury. Gdyby przeto widzenie istoty Boga przekraczało przyrodzone siły każdego stworzenia myśląeego - jego myśli, wówczas, jak się zdaje, w ogóle żadna myśl stworzenia nie zdołałaby widzieć istoty Boga, co, jak z powyższych wynika2, jest błędne. Wygląda więc na to, że myśl stworzenia z natury sw ojej ma na tyle sił, by widzieć istotę Boga.

Wbrew temu są słowa św. Pawła: "A łaska przez Boga dana, to życie wieczne"3. Z ewangelii zaś Jana wiemy, że życie wieczne polega na oglądaniu istoty Boga; czytamy tam bowiem: "A to jest życie wieczne, aby znali Ciebie, jedynie prawdziwego Boga itd."4. Wynika z tego, że, owszem, stworzenie myślą swoją zdoła widzieć istotę Boga, ale li tylko dzięki łasce Bożej; nigdy zaś siłami własnej natury.

Odpowiedź: To wprost niemożliwe, by jakieś stworzenie mogło swoją myślą widzieć istotę Boga własnymi przyrodzonymi siłami. Uzasadnienie: Poznanie zachodzi wtedy, gdy rzecz poznawana jest w poznawcy. ważne, jak jest w nim. 0tóż z zasady: rzecz poznawana przebywając w poznawcy dostraja się do sposobu jego bytowania. Stąd to u każdego poznawcy poznanie jest tego samego rzędu, poziomu, co i sposób bytowania jego natury. [tak poznaje, jak bytuje: czym jest i jakim jest]. Jeżeli przeto sposposób bytowania rzeczy poznawanej przekracza [bytowania] natury poznawcy, poznanie tej rzeczy stanie się dla tejże natury - dla takiego poznawcy - nieosiągalne, jako że będzie to ponad jego siły. /110 / Otóż Sposób bytowania rzeczy jest rozmaity. I tak: są takie rzeczy, których natura bytuje w ściśle określonej, t.j. jednostkowej materii: w tej, a nie w innej; to ciała. są i takie rzeczy, których natura ma byt samoistny* a nie w jakiejś materii; nie są jednak swoim istnieniem, ale mają istnienie. to jestestwa bezcielesne: aniołowie. A Bóg? Otóż On sam tylko ma - jako li tylko sobie właściwy - taki sposób bytowania, że jest swoim samoistnym istnieniem. A co jest przedmiotem naszego poznania? Przedmiotem współrzędnym naszej naturze i osiągalnym przez nią? Są nim rzeczy bytujące w materii ujednostkowionej. Czemu? Bo w nas poznaje dusza; a dusza jest formą określoną materii*. Otóż dusza nasza** ma dwie władze poznawcze: Pierwszą, to zmysły. wiążą się one w charakterze pierwiastka aktualizującego z narządem cielesnym i tylko przezeń działają; współrzędnym i dostosowanym do nich przedmiotem poznawania są rzeczy ugrzęzłe w materii jednostkowej; i dlatego nasze zmysły ograniczają do poznawania poszczególników - [poszczególnych ciał i zjawisk] . Drugą, to myśl; nie wiąże się ona z żadnym narządem cielesnym w charakterze pierwiastka aktualizującego tak, by tylko przezeń działała; i dlatego współrzędnym i dostosowanym do niej przedmiotem poznawania są rzeczy - natury - które, aczkolwiek bytują li tylko w materii jednostkowej, to jednak ujmowane są przez myśl nie jako bytujące w materii jednostkowej, ale w oderwaniu od niej***. Tak więc nasza myśl może poznawać te rzeczy - natury - w sposób ogólny, co przekracza możności poznawcze zmysłów. Jeśli idzie o aniołów, to przedmiotem współrzędnym ich myśli, dostosowanym do poziomu ich natury, są natury nie istniejące w materii*). Jasne, że za życia doczesnego, a więc póki dusza jest złączona z ciałem, poznawanie takich natur przekracza przyrodzone siły myśli ludzkiej**). A kto może poznawać owo samoistnienie? Komu to jest współrzędne? Oczywiście: li tylko myśli Boga***). Wynika z tego, że jest to ponad przyrodzone siły myśli wszelkiego stworzenia; żadne przecież stworzenie nie jest swoim istnieniem, ale ma istnienie w udziale. Tak więc stworzenie może myślą awoją widzieć istotę Boga li tylko wtedy, gdy sam Bóg swoją łaską złączy Się z myślą stworzenia jako jej przedmiot.

Na 1. [Zdamie Dionizego potwierdza nasze stanowisko] ; anioł bowiem poznaje Boga w ten sposób, że widzi odbicie podobizny Boga w sobie; i ten sposób poznania Boga jest mu współrzędny, czyli dostępny dla jego przyrodzonych sił*. Ale, jak to wyżej uzasadniliśmy5, poznać Boga poprzez jakąś stworzoną podobiznę, to nie znaczy poznać istotę Boga. Stąd też wniosek, że anioł swoimi naturalnymi siłami może poznać istotę Boga, nie jest słuszny.

Na 2. Czy można mówić o słabościach - brakach myśli anioła? Nie, o ile owe słabości - braki, oznaczają pozbawienie, utratę, a więc brak tego, co się należy. Tak, o ile oznaczają czyste przeczenie; w tym bowiem sensie każde stworzenie w zestawieniu z Bogiem "ma braki" gdyż nie posiada takiej doskonałości, jaka jest własciwa li tylko Bogu.

Na 3. [Jest zasadnicza różnica między zmysłem wzroku a myślą]. Zmysł wzroku, jako że jest z gruntu materialny, w żadnym wypadku nie może być podniesiony do czegoś niematerialnego. Natomiast myśl nasza lub amioła, ponieważ z natury swojej w jakiś sposób już stoi ponad materią, może być wzniesioną ponad swoją naturę ku czemuś wyższemu, a to dzięki łasce. Świadczy o tym to, że: wzrok żadną miarą nie może tego, co poznaje w sposób konkretny, ująć w postać oderwaną; w żaden bowiem sposób nie zdoła uchwycić natury inaczej, jak tylko konkretnie: tę czy ową. Natomiast myśl ludzka może ująć w postać oderwaną to, co poznaje w konkrecie; albowiem chociaż poznaje rzeczy mające formę w materii, potrafi to złożenie rozłożyć na dwa pierwiastki i ująć osobno samą tylko formę. Podobnież i myśl anioła; dostosowanymi do siebie przyrodzonymi siłami poznaje istnienie skonkretyzowane w jakiejś naturze; ale nie koniec na tym; ponadto poznaje, że czym innym jest on sam - jego natura - a czym innym jego istnienie. i tak może myślą oddzielić samo istnienie. Ponieważ więc myśl stworzenia swoimi przyrodzonymi siłami zdoła formę konkretną i istnienie konkretne ujmować w oderwaniu od konkretu, a to metodą rozłożenia rzeczy na jej składowe pierwiastki, dlatego na skutek działania łaski może być podniesioną do poznania jestestwa bytującego samoistnie bez i ponad materią i istnienia bytującego samoistnie bez i ponad materią. /111/