Wróć do Czytelni

Suma teologiczna — tom 1: O Bogu, część I

Św. Tomasz z Akwinu · Teologia

Załącznik zawiera tylko tom 1, a nie całą Sumę teologiczną.

Na okładce widnieje zakres (1, 1–13), ale faktyczna treść i końcowy spis obejmują zagadnienia 1–12; nie dopisano zagadnienia 13.

W istniejącej warstwie tekstowej i samym pliku występują literówki i błędy składu. Nie naprawiano ich na podstawie innego wydania.

Przedmowy redakcyjne, przypisy, komentarze tłumacza i indeksy zachowano poza treścią artykułów. Nie należy przypisywać ich Tomaszowi.

Odnośniki na stronach 148–153 odczytano kolumnami: lewa od góry, następnie prawa. Numery cytowań wymagają sprawdzenia przy budowie linków.

Zachowano nawiasy i znaki przypisów z wydania. Łacińskie terminy w polskim przekładzie pozostawiono bez tłumaczenia.

W zagadnieniu 10, artykule 1 nie rozpoznano odrębnego fragmentu „Wbrew temu”; nie dopisano go.

Na stronie PDF 92 występuje zaburzony skład zdania już w źródle; tekst zachowano do kontroli redakcyjnej.

8.2. CZY BÓG JEST WSZĘDZIE ?

A r t y k u ł 2

CZY BÓG JEST WSZĘDZIE ?

Zdaje się, że Bóg nie jest wszędzie, bo:

1. Być wszędzie, to tyle, co być w każdym miejscu; ale to nie zachodzi u Boga; nie da się Go bowiem umiejscowić; ponieważ jest bezcielesny; wiadomo zaś - dowodzi tego Boecjusz1 - że to co bezcielesne, miejsca nie zajmuje; a więc Bóg nie jest wszędzie.

2. Jak się ma czas do ciągu następujących po sobie momentów, tak też się ma miejsce do stałych punktów wyznaczających jego położenie. Jak więc jeden niepodzielny moment działania lub ruchu nie może należeć do różnych czasów, tak też i jeden niepodzielny stały punkt nie może należeć do wszystkich miejsc czy przestrzeni. Otóż istnienie Boga nie jest następstwem, czyli ciągiem następujących po sobie momentów, ale trwa stale; a więc Bóg nie zajmuje wielu miejsc, a tym samym nie jest wszędzie.

3. Gdy jakaś rzecz jest w całości w jakimś miejscu, jasne, że nic z niej nie może się znajdować gdzie indziej; otóż Bóg, jeśli jest w jakimś miejscu, jest tam cały; nie można Go przecież dzielić na części! Przeto nic z Boga nie może być gdzie indziej; a to znaczy, że nie jest wszędzie.

Wbrew temu są słowa przytoczone przez Jeremiasza: "Czy niebiosów i ziemi Ja nie wypełniam?"2.

Odpowiedź: Ponieważ miejsce, to też jakowaś rzecz, dlatego wyrażenie: coś jest w miejscu, można dwojako rozumieć: bądź ogólnie, na sposób innych rzeczy, w sensie powiedzenia: coś jest w innych rzeczach rzeczach jakimkolwiek sposobem; w ten sposób także o przypadłościach, czyli cechach miejsca, powiadamy, że są w miejscu; bądź też ściśle, według właściwego pojmowania miejsca, a więc tak, jak to zwykle rzeczy umieszczone są w miejscu. Otóż pod jakimś względem, oboma sposobami Bóg jest w każdym miejscu, co znaczy: wszędzie. Po pierwsze jest tak, jak jest we wszystkich rzeczach, a więc jako dający im istnienie, siłę i działanie; w ten sposób jest w każdym miejscu jako ten co daje temuż miejscu istnienie i zdolność do przyjmowania w miejscu**. Z kolei jest tak, jak to zwykle rzeczy umieszczone są w miejscu, zajmując i zapełniając je. Bóg również zajmuje i pałenia wszelkie miejsca, ale nie tak jak ciało. Ciało bowiem, jak potocznie mniemamy, zajmuje i zapełnia miejsce tak, że z miejsca zajmowanego wyklucza inne ciała; inaczej Bóg: zajmując jakieś miejsce nie tylko nie wyklucza inynch z tego miejsca, w którym jest, ale coś więcej: przez to właśnie zajmuje wszystkie miejsca, że wszystkim umieszczonym rzeczom, które zajmują i zapełniają wszystkie miejsca, daje istnienie.

Na 1. Jestestwa bezcielesne nie są w miejscu tak jak ciała, a więc przez styczność masy wymiernej, ale są w miejscu przez styczność siły działającej*.

Na 2. Rozróżniamy dwa rodzaje tego, co niepodzielnie (indivisibile): Pierwszy, tp samo zakończenie ciągu stałego (continuum in permanentibus), np. punkt będący zakończeniem rzeczy stałej [np. linii], oraz także jakiś moment ciągu następujących po sobie momentów (continuum in successivis). Ponieważ punkt niepodzielny w rzeczach stałych, [np. linii] ma określone położenie, dlatego nie może być w wielu częściach miejsca lub w wielu miejscach. Podobnie i element niepodzielny działania i ruchu: ponieważ jest ujęty w szereg takich elementów i ma jedno ściśle określone miejsce i rolę w tymże ruchu lub działaniu, nie może być w wielu członach czasu. Jest jeszcze i drugi rodzaj tego co niepodzielne: to jestestwa, które stoją poza całą sferą ciągu [stałego czy zmiennego]; do niego to wąaśnie należą takie jestestwa bezcielesne jak: Bóg, anioł i dusza. Otóż jestestwa te niepodzielne, bezcielesne, wcale nie wprzągają się w ciąg jako jego część składowa; co najwyżej obejmują go swoją siłą działawczą; stąd też, zależnie od tego, czy ich siła działawcza może objąć jedno, czy wiele, podołać rzeczom wielkim czy małym: są w jednym lub w wielu miejscach, zajmują mało lub dużo miejsca.

Na 3. Pojęcie całości zawsze nawiązuje do części; te zaś są dwojakie: albo chodzi o części stanowiące istotę; i tak np. forma i materia są częściami ciała, a rodzaj i różnica częściami gatunku, albo chodzi o część masy, czy w ogóle ilości; wiadomo przecież, że każda ilość: masa i liczba, dzieli się na części. Mając to na uwadze, trzeba tak odpowiedzieć: Żadna rzecz, której całość masy - czy w ogóle ilość - zajmuje jakieś miejsce, nie może być poza tym miejscem. Czemu? Bo istnieje ścisła współmierność między masą rzeczy zajmującej miejsce, a masą miejsca zajętego; nie można więc mówić o całości masy, że cała jest w miejscu, gdy nie zajmuje całego miiejsca. Inaczej ma się rzecz z całością istoty; tu nie ma współmierności między nią, a całością zajmowanego; stąd też o tym, co jest w czymś całością swojej istoty, wcale nie można mówić, że: w żaden sposób nie może być poza. Widać to zwłaszcza na przykładzie tych form przypadłościowych, które tylko ubocznie, przez przypadłość, wiążą się z masą; białość np. - a chodzi o całość istoty - jest cała w każdej części powierzchni. Czemu? Bo cała treść istotna stanowiąca pojęcie białości znajduje się w każdej cząstce białej powierzchni. Ale ta sama białość brana ilościowo jako całość pokrywająca powierzchnię - a wiadomo, że dla białości jest to sprawa nieistotna - wcale nie jest cała w każdej części tejże powierzchni. Jeśli idzie o jestestwa bezcielesne, to w grę nie może wchodzić inna całość jak tylko ta, która stanowi istotną treść ich pojęcia, bez względu na to, czy mowa o całości "z istoty swej", czy o całości "z ubocznych względów"; i dlatego: jak dusza jest cała w każdej części ciała, tak i Bóg jest cały we wszystkich i poszczególnych rzeczach.