Wróć do Czytelni

Suma teologiczna — tom 1: O Bogu, część I

Św. Tomasz z Akwinu · Teologia

Załącznik zawiera tylko tom 1, a nie całą Sumę teologiczną.

Na okładce widnieje zakres (1, 1–13), ale faktyczna treść i końcowy spis obejmują zagadnienia 1–12; nie dopisano zagadnienia 13.

W istniejącej warstwie tekstowej i samym pliku występują literówki i błędy składu. Nie naprawiano ich na podstawie innego wydania.

Przedmowy redakcyjne, przypisy, komentarze tłumacza i indeksy zachowano poza treścią artykułów. Nie należy przypisywać ich Tomaszowi.

Odnośniki na stronach 148–153 odczytano kolumnami: lewa od góry, następnie prawa. Numery cytowań wymagają sprawdzenia przy budowie linków.

Zachowano nawiasy i znaki przypisów z wydania. Łacińskie terminy w polskim przekładzie pozostawiono bez tłumaczenia.

W zagadnieniu 10, artykule 1 nie rozpoznano odrębnego fragmentu „Wbrew temu”; nie dopisano go.

Na stronie PDF 92 występuje zaburzony skład zdania już w źródle; tekst zachowano do kontroli redakcyjnej.

9.1. CZY BÓG JEST ZGOŁA NIEZMIENNY ?

A r t y k u ł 1

CZY BÓG JEST ZGOŁA NIEZMIENNY ?

Zdaje się, że Bóg jest zmienny, bo:

1. Co się samo porusza, jakoś jest zmienne; lecz Bóg sam się porusza; świadczą o tym słowa Augustyna: "Duch Stworzyciel porusza się, ale nie w czasie czy przestrzeni"1; a więc Bóg jest w jakiś sposób zmienny.

2. W Księdze Mądrości czytamy, że "mądrość jest ruchliwsza nad wszelką ruchliwość"2; lecz Bóg jest samą mądrością, a więc jest ruchomy (mobilis).

3. Zbliżanie i oddalanie oznacza ruch; a właśnie Pismo św. stosuje te wyrażenia do Boga, gdy mówi: "Przystąpcie bliżej do Boga, to i On zbliży się do was"3; a więc Bóg jest zmienny.

Wbrew temu czytamy u Malachiasza: "Ja, Jahwe, nie odmieniam się"4.

Odpowiedź: Bóg jest zgoła niezmienny; widać to jasno z dotychczasowych wywodów; a oto racje: P i e r w s z a . Wyżej udowodniliśmy5, że istnieje pierwszy byt zwany Bogiem i że ten pierwszy byt musi być czystą aktualnością, czyli pełną rzeczywistością, bez jakiejkolwiek domieszki możności, gdyż zasadniczo możność wobec rzeczywistości uchodzi za coś wtórnego czy gorszego. Otóż wszystko, co w jakikolwiek sposób ulega zmianie, a jakiś sposób kryje w sobie możność. A więc, jak widać, niemożliwością jest, by Bóg jakimś sposobem podlegał zmianie. D r u g a . W każdej rzeczy będącej w ruchu coś trwa niezmiennie a coś ulega zmianie; tak np. w rzeczy, która z czarnej staje się biała, niezmienne zostaje jej jestestwo - podmiot tejże zmiany. I tak w każdej rzeczy będącej w ruchu dostrzec można jakieś złożenie - skład. Aliści, jak to już wyżej udowodniliśmy6, w Bogu nie do pomyślenia jest jakiekolwiek złożenie; jest bowiem zgoła niezłożony. Jasne więc, że Bóg nie może być w ruchu, czyli podlegać zmianie. T r z e c i a . Cokolwiek jest w ruchu, ruchem swoim coś nabywa, docierając do tego, do czego uprzednio nie docierało. Tymczasem Bóg, jako że jest nieskończony i zawiera w sobie całą pełnię doskonałości całego istnienia, nie może niczego nabywać ani też dążyć do tego, do czego uprzednio nie dążył. Żadnym więc sposobem nie można mówić o ruchu w Bogu. Stąd też nawet i niektórzy filozofowie starożytni, jakby zniewoleni siłą prawdy, uznawali, że pierwszy początek jest bez ruchu.

Na 1. Augustyn, w cytowanym zdaniu, posługuje się pojęciami Platona. Ten zaś twierdził, że pierwszy motor sam się porusza; przez ruch zaś rozumiał wszelkie działanie; według tego także i myślenie, chcenie, miłowanie uważał za jakiś ruch. A ponieważ Bóg poznaje i miłuje siebie, filozofowie ci, stosownie do swoich pojęć, uważali, że Bóg porusza samego siebie. Ale oni nie brali ruchu i zmiany w takim sensie, w jakim my go tu bierzemy, a my pojmujemy ruch i zmianę jako to, co jest w możności.

Na 2. [Przytoczony tekst bynajmniej nie twierdzi, że mądrość w Bogu w samej sobie kryje ruch]; mówi zaś o ruchliwości jej w udzielaniu się stworzeniom i przejawach jej, czyli podobiznach-śladach, jakie dostrzegamy w stworzeniach; [sens tego cytatu jest taki]: Mądrość udziela się stworzeniom i wyciska na nich, i to nawet na najmniejszych, swoje odbicie, czyli podobiznę. Wszystko bowiem, co istnieje, pochodzi od Bożej mądrości jako od swego pierwszego źródła, czyli początku sprawczego i wzorcowego i nosi na sobie jakoweś jej piętno, czyli podobiznę. Podobnie jak i dzieła sztuki pochodzą od geniuszu artysty. Tak więc, jeśli się mówi o ruchliwości, ruchu, i przechodzie mądrości Bożej na rzeczy, to ma się na myśli owe przejawy, czyli podobizny Bożej mądrości stopniowo przechodzące od stworzeń wyższych - które w sobie kryją więcej tych odblasków i większy mają udział w tejże mądrości - aż do stworzeń najniższych, które ich w sobie mniej zawierają i mniejszy mają udział w tejże mądrości. To t ak jak byśmy powiedzieli: Słońce sięga aż do ziemi, jako że jego promienie docierają aż do ziemi. Taki też sens mają następujące słowa Dionizego: "Wszelkie udzielanie się Boga stworzeniom jest Jego p rzejawem; i działanie to od Ojca światłości dociera do nas"7.

Na 3. Wyrażenia te Pismo św. stosuje do Boga przenośnie. Czyż nie mówimy o słońcu, że zagląda do izby lub z niej uchodzi, gdy promienie jego docierają lub przestają docierać do mieszkania? Podobnież i o Bogu mówimy, że zbliża się lub opuszcza nas, gdy odczuwamy błogosławieństwo Jego dobroci lub też cierpimy na jej brak.