3.2. CZY BÓG JEST ZŁOŻONY Z MATERII I FORMY ? /45/
A r t y k u ł 2
CZY BÓG JEST ZŁOŻONY Z MATERII I FORMY ? /45/
Zdaje się, że Bóg jest złożony z materii i formy, bo:
1. Cokolwiek ma duszę, jest złożone z materii i formy. Czemu? Bo dusza jest formą ciała. Lecz Pismo św. przypisuje Bogu duszę; Apostoł bowiem tak pisze w imieniu Boga: "Sprawiedliwy mój z wiary żyć będzie, jeśli się cofnie, nie upodoba sobie dusza moja w nim"1. A więc Bóg jest złożony z materii i formy.
2. Według Filozofa2 gniew, radość itp. są to uczucia, które może mieć tylko ktoś złożony z materii i formy. Lecz Pismo św. przypisuje Bogu te uczucia; czytamy bowiem w psalmie: "Gniew Pana na Jego lud zapłonął"3; a więc Bóg jest złożony z materii i formy.
3. Materia jest czynnikiem stanowiącym o ujednostkowieniu. /46/ Lecz, jak się zdaje, Bóg jest jednostką; nie orzeka przecież o wielu; a więc jest złożony z materii i formy.
Wbrew temu: Wszystko, co złożone z materii i formy, jest ciałem. Cóż bowiem, i to pierwsze, tkwi w materii, jeśli nie ilość wymierna - ciało? Ale Bóg, jak to wyżej uzasadniono4, nie jest ciałem. A więc Bóg nie jest złożony z materii i formy.
Odpowiedź: To wprost niemożliwe, by w Bogu była materia. Dlaczego? Bo: Pierwsze: Materię określamy: to, co jest w możności. Jak to jednak udowodniliśmy5, Bóg jest czystą rzeczywistością-aktualnością, bez domieszki jakiejkolwiek możebności. Stąd to wprost niemożliwe jest, by był złożony z materii i formy. Drugie: Cokolwiek jest złożone z materii i formy staje się doskonałe i dobre dzięki swojej formie; jest więc dobrem z racji udziału materii w dobru formy. Lecz pierwsze i najlepsze dobro - Bóg - wcale nie jest dobrem z racji udziału, ale dobrem przez swą istotę; zawsze zaś dobro ‘przez istotę’ dzierży pierwszeństwo nad dobrem ‘z udziału’. Dlatego to niemożliwe jest, by Bóg był złożony z materii i formy. Trzecie: Każdy działacz działa dzięki swojej formie i poprzez nią. Zasada ta wskazuje na taki stosunek: jak się coś ma do swojej formy, tak się też ma i do tego, że jest działaczem. Wynika z tego, że pierwszy działacz, działający sam przez się, musi być zarazem i pierwszą formą, formą samą przez się. Bóg zaś jest pierwszym działaczem, gdyż, co wyżej wyjaśniliśmy6, jest pierwszą, naczelną, przyczyną sprawczą, a więc jest z istoty swej samą formą; nie zaś złożeniem z materii i formy.
Na 1. Bogu przypisujemy duszę ludzką z racji podobnych przejawów: że czegoś chcemy dla siebie, to przeciw duszy naszej. Na podobieństwo tego, gdy coś się podoba woli Boga, powiadamy, że podoba się Jego duszy.
Na 2. Bogu przypisujemy gniew itp. z racji podobnych skutków. Jak człowiek rozsierdzony zwykł karać, tak gniew Boga przenośnie oznacza karę Bożą.
Na 3. Materia, jako że jest pierwszym podmiotem i podstawą dla wszystkiego, sama nie może być w żadnym podmiocie7; forma na odwrót: sama z siebie, o ile nic nie stanie na przeszkodzie, może być przyjęta nawet przez wiele podmiotów. Otóż te formy, które mogą być w materii jako podmiocie, biorą od tejże materii swoje ujednostkowienie; natomiast ujednostkowienie tej formy, która sama z siebie ma byt samoistny i zgoła nie może być w materii jako w podmiocie, sprawia właśnie fakt, że zgoła nie może być w czymkolwiek jako w podmiocie; i taką właśnie formą jest Bóg8. Nie ma więc żadnej racji, by Mu przypisywać materię.