Wróć do Czytelni

O naśladowaniu Chrystusa

Tomasz à Kempis · Duchowość

To historyczny przekład z załączonego skanu, nie wcześniejszy przekład Anny Kamieńskiej ani tekst z Ultra montes.

Wykorzystano istniejącą warstwę OCR. Zachowano błędy rozpoznania liter i dawną pisownię. Nie wykonano pełnej korekty 254 stron dzieła.

Nagłówki mają stabilne numery nawigacyjne; surowe odczyty nagłówków zachowano obok.

Przypisy wydzielono stronicowo; błędne znaki odsyłaczy w OCR wymagają sprawdzenia ze skanem.

Warstwa normalizowana łączy łamane wiersze i podzielone wyrazy. Lista łączeń w blokach; oryginalne wiersze pozostają w archiwum kontrolnym.

Księga 4, rozdział 17. O gorącej miłości i gwałtownej clięci przyjęcia Chrystusa.

ROZDZIAŁ XVII.

O gorącej miłości i gwałtownej clięci przyjęcia Chrystusa.

GŁOS UCZNIA.

1. Z najwyźszem nabożeństwem i z gorącą miłością, z uczuciem i zapałem całego serca mojego pragnę Cię przyjąć, Panie, jak w komunikowaniu pragnęło Ciebie wielu Świętych i osób nabożnych, którzy świątobliwością życia i źarliwem nabożeństwem najlepiej Tobie podobać się umieli. O! Boże mój ! miłości wiekuista, szczęśliwości nieskończona, i całe dobro moje, pragnę Ciebie przyjąć z tą silną żądzą i nagłębszem uszanowaniem, jakie którykolwiek Święty mógł mieć i czuć kiedykolwiek!

2. A łubom niegodny mieć te wszystkie pobożności uczucia, ofiaruję ci jednak całą tkliwość serca mojego, tak, jak gdybym wszystkie owe pełne wdzięczności i zapału pragnienia sam jeden posiadał. I cokolwiek myśl pobożna pojąć i pożądać może, to wszystko Tobie z najwyźszem uwielbieniem i głębokiem uczuciem oddaję i poświęcam. Nic sobie zachować nie żądam, lecz mnie i wszystko moje dobrowolnie i najchętniej Tobie niosę w ofierze. Panie i Boże mój, stwórco mój i odkupicielu, z taką tkliwością, czcią i uszanowaniem, z taką wdzięcznością i miłością, z taką wiarą, nadzieją i czystością przyjąć Ciebie dziś pragnę, jak Ciebie przyjęła i pragnęła Najświętsza Matka Twoja, przebłogosławiona Marya Panna, kiedy Aniołowi zwiastującemu jej tajemnicę wcielenia Pana mojego, niech mi się stanie podług słowa Twego ).

3. I jako błogosławiony przesłaniec Twój, największy święty Jan Chrzciciel, w obecności Twojej drgał radością Ducha świętego, gdy jeszcze zamknięty był w macierzystych wnętrznościach a ujrzawszy potem między ludem Jezusa, mocno się upokorzył i rzekł z naboźnem uczuciem: Przyjaciel oblubieńca, który stoi i słucha go, uniesionym będzie radością, źe słyszy głos oblubieńcach), tak i ja pragnę wielką i świętą żądzą byó zapalonym i całem sercem mojem stawić się przed Tobą. Ofiaruję więc Tobie wszystkich serc pobożnych wielbienia, gorejące ich uczucia, uniesienia, myśli, nadnaturalne objawienia i widzenia niebieskie, z hołdem i chwałą od wszelkiego stworzenia w niebie i na ziemi oddawaną i oddawać się mającą, ofiaruję za mnie i tych, za których mi modlić się polecono, abyś od wszystkich godnie był chwalonym i sławionym na wieki.

4. Przyjm Panie, Boźe mój! westchnienia moje i pragnienia tych dla Ciebie uwielbień i błogosławień, które w miarę niewymownej wielkości Twojej tak słusznie Tobie należą. Te ja Tobie oddaje i oddawać pragnę w każdym dniu i chwili i do oddania Tobie ze mną dzięk i chwały wszystkich duchów niebieskich i wszystkich wiernych Twoich wzywam prośby i modły mojemi.

5. Niech Cię chwalą wszystkie narody, pokolenia i języki, niech sławią święte imię Twoje z najgorętszem uwielbieniem i nabożeństwem. A ci wszyscy, którzy ze czcią i pobożnością najwyższy Twój Sakrament sprawują i z mocna przyjmują wiara, niech znajda przed Toba łaskę i miłosierdzie, i za mną grzesznikiem niech pokornie proszą. I gdy używszy pożądanego nabożeństwa, dostąpiwszy szczęścia połączenia się z Tobą, należycie pocieszeni i cudownie posileni, od świętego stołu Twojego odchodzić będą, niech raczą za nędzną duszą moją do Ciebie pobożnie westchnąć.