Wróć do Czytelni

O naśladowaniu Chrystusa

Tomasz à Kempis · Duchowość

To historyczny przekład z załączonego skanu, nie wcześniejszy przekład Anny Kamieńskiej ani tekst z Ultra montes.

Wykorzystano istniejącą warstwę OCR. Zachowano błędy rozpoznania liter i dawną pisownię. Nie wykonano pełnej korekty 254 stron dzieła.

Nagłówki mają stabilne numery nawigacyjne; surowe odczyty nagłówków zachowano obok.

Przypisy wydzielono stronicowo; błędne znaki odsyłaczy w OCR wymagają sprawdzenia ze skanem.

Warstwa normalizowana łączy łamane wiersze i podzielone wyrazy. Lista łączeń w blokach; oryginalne wiersze pozostają w archiwum kontrolnym.

Księga 2, rozdział 10. O wdzięczności za łaskę Bożą.

ROZDZIAŁ X.

O wdzięczności za łaskę Bożą.

1. Po co szukasz spoczynku, kiedyś zrodzony do pracy ? Sposób się więcej do cierpliwości jak do pociech, i raczej do noszenia krzyża jak do radości. Któryż bowiem ze światowych nie przyjąłby chętnie pociechy i radości duchownej, gdyby ją zawsze mógł otrzymać? Pociechy duchowne przewyższają wszystkie słodycze świata i cielesne rozkosze. Bo słodycze światowe albo próżne są albo sromotne. Słodycze zaś duchowne jedne tylko są przyjemne razem 1 uczciwe, z cnót zrodzone i przez Boga czystym wlane umysłom. Lecz ty cli Boskich pociech nikt w miarę pragnienia swojego używać nie zdoła, bo chwila nagabania i pokus nie na długo ustaje.

2. Mocno się przeciwi wsparciu i nawiedzeniu z góry fałszywa swoboda umysłu i wielkie zaufanie w samym sobie. Bóg dobrze czyni, gdy daje łaskę pociechy; lecz człowiek źle czyni, gdy nie wszystko Bogu z dziękczynieniem przypisuje. I dla tego nie moga zlewać się na nas dary łaski, źe względem dawcy niewdzięczni jesteśmy i nie wszystko odnosimy do pierwotnego źródła. Ma zawsze prawo do łaski ten, co za nia wdzięcznym być umie, i odejmuje się pysznemu, co pokornemu udzielać się zwykło.

3. Nie chcę pociechy, któraby mi skruchę odjąć miała; nie zadam górnych uniesień, jeśli te do pychy prowadza. Nie wszystko bowiem, co jest górne, jest świętem, ani co słodkie dobrem, ani każde pragnienie jest czystem, ani wszystko, co nam jest miło, Bogu jest przyj emnem. Tę łaskę chętnie przyjmuję, za sprawa której stać się mam coraz pokorniejszym, trwoźliwszym i gotowszym do zrzeczenia się samego siebie. Z daru łaski umiejętny i na drodze cierpień wyćwiczony, nie odważy się przypisywać sobie coś dobrego, lecz się raczej wyzna nagim i ubogim. Oddaj Bogu, co Bogu należy, a tobie przypisz, co tobie służy, to jest, nieś Bogu wdzięczność za łaskę a sobie samemu przyznaj winę i sprawiedliwie za winę należaca karę.

4. Kładź siebie zawsze najniżej, a najwyższe tobie udzielonem będzie, bo najwyższe bez najniższego miejsca mieć nie może. Najwyżsi Święci przed Bogiem najniższymi byli w oczach własnych, a im wyżsi w chwale, tem byli pokorniejszymi. Pełni prawdy i chwały niebieskiej próżnej chwały chciwymi nie sa. Zatwierdzeni i zagruntowani w Bogu pycha się żadna miara nie uniosą. I ci, którzy przypisują Bogu wszystko dobre, jakie im jest udzielone, wzajemnej nie szukaja zalety; lecz chca chwały, która od samego Boga pochodzi i pragna jedynie, aby Bóg w nich i we wszystkich Świętych był chwalony i ku temu zawsze daźa.

5. Badź przeto wdzięcznym za najdrobniejsze, a staniesz się godnym większe dary odbierać. Niech najmniejsze będzie w oczach twoich największem i najbardziej wzgardzone szczególniej szacownym darem. Kiedy się uważa zacność dawcy, żaden datek małym ani lichym wydawać się nie może. Nie jest bowiem małe to, co się od największego Boga udziela. Choćby zesłał kary i chłosty, i te miłemi być powinny, bo cokolwiek On na nas dopuszcza, wszystko to czyni dla zbawienia naszego. Kto łaskę Boża zatrzymać pragnie, niech będzie wdzięcznym, gdy mu jest użyczona, a cierpliwym, gdy jest odjęta. Niech modli się, aby wróciła, i niech będzie ostrożnym i pokornym, aby jej znowu nie postradał,