Wróć do Czytelni

O naśladowaniu Chrystusa

Tomasz à Kempis · Duchowość

To historyczny przekład z załączonego skanu, nie wcześniejszy przekład Anny Kamieńskiej ani tekst z Ultra montes.

Wykorzystano istniejącą warstwę OCR. Zachowano błędy rozpoznania liter i dawną pisownię. Nie wykonano pełnej korekty 254 stron dzieła.

Nagłówki mają stabilne numery nawigacyjne; surowe odczyty nagłówków zachowano obok.

Przypisy wydzielono stronicowo; błędne znaki odsyłaczy w OCR wymagają sprawdzenia ze skanem.

Warstwa normalizowana łączy łamane wiersze i podzielone wyrazy. Lista łączeń w blokach; oryginalne wiersze pozostają w archiwum kontrolnym.

Księga 1, rozdział 13. O opieraniu się pokusom.

KOZDZIAŁ XIII.

O opieraniu się pokusom.

1. Dopóki żyjemy na świecie, nie możemy być bez cierpienia i pokus. Stąd to w Jobie jest rzeczone: bojowanie jest życie ludzkie na ziemia). Każdy przeto powinien troskliwie mieć się na baczeniu przeciw pokusom i czuwać na modlitwie, aby go uwieść nie potrafił szatan, co nigdy nie usypia, lecz krąży, szukając, kogoby pożarła). Nikt nie jest tak świętym i doskonałym, aby czasem pokus doświadczać nie miał, i nie możemy być zupełnie od nich wolnymi.

2. Pokusy jednak, chociaż dokuczne są i ciężkie, bywają często bardzo pożyteczne; w nich bowiem człowiek upokarza się, czyści i ćwiczy. Wszyscy Święci przechodzili przez wiele cierpień i pokus i z nich poźytkowali. Ci zaś, co im oprzeć się nie mogli, upadli i poszli w odrzucenie. Nie ma tak świętego zakonu, ani tak tajnego miejsca, gdzieby się pokusy lub przeciwności znaleść nie miały.

3. Człowiek dopóki żyje, nie może być zupełnie od pokus bezpiecznym; w nas bowiem to się mieści, z czego się wzniecają pokusy, bo w pożądliwości zostaliśmy zrodzeni. Za odejściem jednej dolegliwości lub pokusy nadchodzi druga, i zawsze będziemy mieli co do cierpienia, bośmy utracili dobro szczęśliwości naszej. Wielu starają się uciec od pokus i gorzej w nie wpadają. Przez samą ucieczkę zwyciężyć nie potrafimy, lecz przez cierpliwość i prawdziwą pokorę staniemy się silniejszymi od wszelkich nieprzyjaciół.

4. Kto złe po wierzchu tylko usuwa, a nie wyrwie korzenia, ten mało postąpi; owszem prędzej wrócą się do niego pokusy i w gorszym poczuje się stanie. Pomału, przy cierpliwości i wytrwałym umyśle (za pomocą Boga) więcej dokażesz, jak przez twardość i natrętność własną. W razie pokusy wspieraj się dobrą radą, a z cierpiącym pokusy nie chciej się twardo obchodzić; staraj się udzielić mu pociechy jak pragnąłbyś, aby udzielano tobie.

5. Źródłem wszelkich złych pokus jest niestałość umysłu i małe w Bogu zaufanie. Jak łódź bez steru jest tu i ówdzie miotaną, tak człowiek niedołężny i nietrwrały w postanowieniach swoich rozmaicie bywa kuszony. W ogniu doświadcza się żelazo, w pokusach mąż sprawiedliwy. Nie wiemy często, co możemy; pokusa dopiero odkrywa czem jesteśmy. Wszelako czuwać nadewszystko należy przy początku nagabania; łatwiej się nieprzyjaciel zwycięży, kiedy mu się z żadnej strony nie dopuści otwartego do myśli przystępu, lecz za progiem jeszcze, kiedy dopiero kołace, zagrodzi mu się droga. Dla tego powiedziano: Zapobiegaj początkom, późno potem używać lekarstwa, kiedy już wzmogła się choroba przez czas długie). Naprzód bowiem stawi się proste pomyślenie, potem wyobrażenie silniejsze, dalej upodobanie i cbuć nieprawa, a nakoniec następuje przyzwolenie. I tak wsuwa się całkiem złośliwy nieprzyjaciel, kiedy mu się z pierwszego razu nie zapobiegło. A im dłużej kto w oporze się opóźnia, tern się słabszym poczuje i nieprzyjaciel przeciwko niemu nabędzie siły.

6. Jedni w początku Dawrócenia swojego cięższych doznają pokus, drudzy przy końcu. Innym dokuczają prawie przez całe życie. Niektórzy zaś lekkie tylko cierpią nagabania podług rozrządzeń Boskiej sprawiedliwości i mądrości, która waży stan i zasługi każdego i wszystko ku zbawieniu wybranych swoich prowadzi.

7. Nie powinniśmy przeto rozpaczać, kiedyśmy napastowani; lecz tern goręcej błagać Boga, aby nas w każdym ucisku wesprzeć raczył; a on zaiste, podług słów Pawła tak pokusy obróci, abyśmy je zwyciężyć potrafili ). W razie więc pokusy i utrapienia upokarzajmy dusze nasze pod ręką Boga; tych bowiem, co są pokornego ducha, wybawi on i wywyższy.

8. Wśród pokus i utrapień doświadcza się człowiek, ile ku dobremu postąpił; tam się bardziej okazuje zasługa i cnota lepiej wyjawia. Nic osobliwego, jeśli człowiek jest nabożnym i żarliwym, gdy nie doznaje cierpienia; lecz jeśli w razie przeciwności zachowa się cierpliwie, znacznego postępu spodziewać się może. Niektórzy mają się na straży od wielkich pokus, a od drobnych i codzien,nych często zwyciężani bywają; tak upokorzeni, niechże w ważniejszych nie ufają samym sobie, gdy w tak pomiernych ulegają słabości.