Wróć do Czytelni

O naśladowaniu Chrystusa

Tomasz à Kempis · Duchowość

To historyczny przekład z załączonego skanu, nie wcześniejszy przekład Anny Kamieńskiej ani tekst z Ultra montes.

Wykorzystano istniejącą warstwę OCR. Zachowano błędy rozpoznania liter i dawną pisownię. Nie wykonano pełnej korekty 254 stron dzieła.

Nagłówki mają stabilne numery nawigacyjne; surowe odczyty nagłówków zachowano obok.

Przypisy wydzielono stronicowo; błędne znaki odsyłaczy w OCR wymagają sprawdzenia ze skanem.

Warstwa normalizowana łączy łamane wiersze i podzielone wyrazy. Lista łączeń w blokach; oryginalne wiersze pozostają w archiwum kontrolnym.

Modlitwa przed albo podczas Mszy Świętej

Modlitwa.

Wielce nabożna, tak duchownym jako i świeckim osobom równie przydatna, która albo przed albo podczas mszy świętej odmawiana być może. (,Z dziel Tomasza de Kempis wyjęta i zdająca się najwlaściwiej być tutaj umieszczoną,)

1. Wejrzyj najłaskawszy Ojcze z przybytku świętego i z wysokości niebios Twojego mieszkania na najprzyjemniejszą Tobie i najświętszą ofiarę jednorodzonego Syna Twego, którą on sam w obliczu Twojem za nas Tobie poświęca. On to jest bowiem tym najwyższym i prawdziwym Kapłanem, który nie cudzą ofiarę, lecz własne dał ciało dla poświęcenia go na ołtarzu krzyża za życie świata. Racz, proszę Cię Panie, dla tejże samej nas zbawiającej ofiary, mię grzesznika dzisiaj łaskawie wysłuchać. Zlituj się Boże nademną słabym, występnym i zawsze upadającym człowiekiem, który niegodzien jestem deptać tej ziemi, nie godzien podnieść mych oczu w niebo, bom Ciebie, Stworzyciela mojego, zbyt często obrażał myślą, mową i uczynkiem, zawsze postępując zuchwale, nierozsądnie a najczęściej bez uszanowania przykazań Twoich. Za te to wszystkie moje przestępstwa słusznie Twój srogi, lecz sprawiedliwy gniew na siebie ściągnąłem i słusznie oburzyły się na mnie wszystkie stworzenia Twoje, bo Ciebie obrażając i o Tobie zapominając, sprawiedliwie dopuszczasz, źe wszelkie stworzenie ma w pogardzie i nienawiści grzesznika.

Lecz, o wszechmogący, pełen miłosierdzia i niewyczerpanych pociech Boże! zlituj się nademną sługą Twoim, jęczącym i żałującym z całego serca przewinień swoich. Bo z niczego stworzony i w grzechach poczęty, upadłem jako człowiek ułomny. Odpuść mi, Panie, odpuść. Przebacz synowi marnotrawnemu, który powstawszy nakoniec ze śmierci trzodnej, z jękiem i płaczem do Ciebie powraca. Daruj stawającemu przed tronem chwały Twojej, który błagać Ciebie o miłosierdzie dopóty nie przestanie, dopóki jako rosa z nieba nie spadnie nań łaska Twoja, dopóki jako rola dżdżu upragniona nie dostąpi ze źródła dobroci Twojej, pociechy serce moje, które dla wielości grzechów stało się brzydkiem, nędznem i jak liść jesienny wyschłem. Nie dla mnie, lecz dla siebie samego, Boże mój, spraw to. Racz ku mnie nakłonić ucha Twego i wysłuchać jęków moich. Ty Panie, co nie opuszczasz, lecz zbawiasz tych wszystkich, którzy całą ufność w Tobie położyli, nie usuniesz mi dzisiaj Twojego ramienia, a świat głosić będzie Twoje miłosierdzie. Wiem, źe nie dla mych zasług, chociażby i były jakie, lecz jedynie dla Twojej dobroci, Panie, która jest bez granic, zechcesz to uczynić. Naostatek, uczyń to Panie! dla szczególnej zasługi najmilszego i najsłodszego Syna Twego Jezusa Chrystusa, który, aby przez mękę swoje wszystkich winy zmazał, za nas grzesznych na krzyżu umarł.

2. Pomnij Ojcze niebieski na nieocenioną miłość Jego, kiedy dla wybawienia ludu swego od zagłady wiecznej sam dobrowolnie duszę swoje na śmierć zań wydał. — Pomnij, jak w niczem nie przebaczał sobie,

dla tego, ażebyś Ty, Panie, winnym i mającym być na wieki potępionym przebaczyć raczył. Pomnij na zbyt gorzką i okrutną mękę Jego, jak ciężkie i sromotne wytrzymywał ciosy, jak od godziny porannej aż do zgonu swojego za ród ludzki na krzyżu cierpiał. Krew Jego najdroższa, którą do ostatniej kropli wylał, wołała do Ciebie, Panie, za grzesznikami o przebaczenie Twoje. Nie oszczędzał jej, ażeby nieprzyjaciół przyciągnął nią do siebie, a odbiegających za synów swych przysposobił. O Najwyższy i najgodniejszy czci i uszanowania wszechmocny Ojcze! Pozwól mi dzisiaj wystawić Tobie wszystkie narzędzia męki jednorodzonego Syna Twego a razem przyjm modły nasze wespół z głosem świętych Męczenników, którzy też samą mękę dla imienia Jezusa ponieśli byli. Przypatrz się Panie i poznaj, czyje to są znaki, zasługujące na wieczną cześć i uwielbienie nasze. Oto krzyż, włócznia, gwoździe, żółć, trzcina, ocet, gąbka, plwociny, bicze, korona cierniowa, pot, krew, policzkowanie rózgi, słup, powróz, szata biała, szkarłat i bez szwu koszulka. Są to zbyt drogie i nader wielkiej dostojności ozdoby, są to chorągwie królewskie, z któremi Syn Twój jednorodzony w postaci ciała naszego wystąpił był do walki przeciwko potędze duchów piekielnych. Są to oręźe zwycięzkie, któremi śmierć pokonaną, a natura ludzka odkupioną została. Dla tych to błogosławionych i zaszczytnych męki znaków czyliź mnie nie odpuścisz Panie wszystkich grzechów moich? Oby ten chlubny poczet znaków i te godne chwały świętej ozdoby posłużyły mi w każdej chwili za tarczę

i zbroję przeciwko wszelkiej wadzie, pokusom i natarczywościom, jakiejkolwiek byłyby one potęgi. Oby ten pełen boleści i łez godny widok codzień mi służył za zwierciadło do przypatrywania się w niem, moim postępkom oraz jedyną i najsłodszą w mem życiu dla duszy był pociechą.

3. Przyj m, o najświętszy Ojcze! ofiarę najmilszą Tobie z poświęcającego się ciała Syna Twojego, którąś sam przygotował był dla siebie od wieków i którą mieć chciałeś na wieczne czasy za godną i wystarczającą dla zadośćuczynienia i zmazania wszystkich grzechów, tak przez winę pierworodną na nas ściągniętych, jakoteż i z woli własnej popełnionych. Przyjm i mnie także dzisiaj w tej świętej ofierze, nad którą żadnej innej nie ma ani świętszej ani wybrańszej, jak ta jedna tylko, którą my Tobie za żywych i umarłych, oraz dla uproszenia u Ciebie wszelkich potrzeb naszych, codzień przez ręce Twoich Kapłanów najuroczyściej dopełniając, zasyłamy. Oby ta najświętsza ofiara i mnie i wszystkim wiernym poleconym Tobie w modlitwach moich, których potrzeby i wiara nie są ci tajnemi Panie, czyli się tutaj znajdują obecni, czyli nie są temu uroczystemu obrządkowi przytomni, to nam sprawiła i przyniosła, o co tylko po Twojej woli dzisiaj prosimy Ciebie. Oby ich modły i ich nabożeństwo doszły do Ciebie, Panie! I oby ta nieomylna własność i skuteczność Sakramentu im do zbawienia posłużyła, który będąc Boskiem postanowieniem, dociekać się go nam jako ludziom nie godzi; lecz powinniśmy go nabożnie czcić, wiernie szanować i mocno weń wierzyć, i w tem przekonaniu wytrwać aż do skończenia wieków.

O najdroższa i najmilsza w oczach Twych Boźe ofiaro! którą Tobie Ojcu przedwiecznemu, Syn twój współodwieczny sam stając się tą prawdziwą, żywą, zbawienna, jedyną i doskonałą ofiarą, za nas z swojej osoby uczynił, który będąc sam niepokalanym, świętym i wolnym od wszelkiej zmazy, był owym najwyższym Kapłanem, niepotrzebującym żadnych za sobą przebłagań, ani żadnego dopełniania ofiary podług prawa; lecz raz umierając, stał się jedynym pośrednikiem, między Tobą, Ojcze sprawiedliwy a rodem ludzkim, dla wybawienia go od śmierci, od której żadne z stworzeń na ziemi dla ogromu grzechów swoich niczemby się odkupić nie zdołało. Nie rozpaczam już tedy, ani nigdy odtąd rozpaczać nie będę o przebaczenie i uleczenie mię z grzechów moich. Znalazłem bowiem źródło, w którem się obmywać będę. Znalazłem lekarza, do którego zawsze się udam, ile razy dla duszy mojej będę potrzebował ratunku. Wiem już, gdzie jest nadzieja i gdzie jest cała pociecha moja. W męce tylko i jednych ranach Pana mojego Jezusa Chrystusa, jedyny i ostateczny cel nadziei i zbawienia mojego, mieści się i obficie znajduje. 0 Boże mój ! Niech będzie imię Twoje we wszystkiem i przez wszystko błogosławionem, żeś mię przez nieskończoną dobroć Twoję do kosztowania tak wielkich dobrodziejstw, które jedynie z Twojej Boskiej szczodrobliwości wypływają, raczył przypuścić. 1 temi to dzisiaj dary niepomału mię zagrzewasz Panie, do złożenia Tobie i Twemu ukochanemu Synowi najgorętszych podzięk moich.

4. Lecz, o najwierniejszy mój Ojcze! cóż pocznę, kiedy nic w sobie nie znajduję takiego, coby godnie odpowiadało darowi łaski Twojej.

Wszakże, dobry Ojcze, wszystko, cokolwiek posiadamy, Twojem jest; wiem, że niczego nie potrzebujesz, a przecież rzecz najlichsza, skoro się ta z pokorą i chęci dobrej ofiaruje Tobie, jest Ci najmilszą. Dam Ci więc nie wiele i chętnie poświęcę miłości Twojej rzecz nader maluczką, która, gdybym ją zatrzymał dla siebie, nieochybnie zaginąćby mogła. Albowiem Tobie ją ofiarując, mnie daleko lepsza rzecz czeka; ani może omylić przyszła zapłata tego, który Ci ją z całego serca oddaje. Gdyby ktokolwiek Tobie bez wahania się i namysłu odważył się oddaó siebie samego, Tybyś się jemu cały także oddał. I sprawdziłoby się to, co przez usta naszego Naczelnika było po wiedzianem: Dajcie, a dane wam będzie. Wolę moje także (nad którą nic milszego z ofiar dla Ciebie nie ma) od tej chwili i raz na zawsze najskorszem sercem poświęcam Ci, tak jako Syn Twój, ukochany Chrystus Pan nasz, poświęcił był własną Tobie, aby przez to zupełne swoje wyrzeczenie się dla nas zbawienie pozyskał, zostawując po sobie wszystkim wiernym w krótkich, lecz pełnych brzmienia wyrazach wzór swój do naśladowania, kiedy był powiedział: Ojcze mój, nie tak jak ja chcę, lecz jak Ty chcesz, niech się stanie wola Twoja!

5. Tym przeto żywym przykładem silnie pobudzony, za pomocą i natchnieniem Twojem na nowo siebie Tobie póruczam i wszystkiego, cokolwiek tylko świat ten posiada, wyrzekam się dla Ciebie. Wzgardzę żądzami ciała, precz odrzucę od siebie wszystkie sprawy i niegodziwe poszepty ducha nieczystego i cały oddam się na służbę Twoje. I od dzi

siaj zaraz z mocnem postanowieniem i naboźnem przedsięwzięciem wykonać to przedsiębiorę, abym po wszystkie dni życia mego do Ciebie, jedynie mojego Boga, duszą i ciałem na wieki przylgnął. I ażebym doskonalej jeszcze wolę Twoje wykonywał, oto gotów jestem własną moję przełamywać przez prawdziwe posłuszeństwo, które Tobie, w osobie mojego przełożonego, wypełniać powinienem. Albowiem, skoro jego głosu i skinienia słucham, Tobie samemu w istocie staję się posłusznym. W Jego więc ręce, jako maluczki w Chrystusie odrodzony, który się z pokorą pod ręką swojego Chrzciciela uniżył, do władania i zarządzania mną oddaję się. Najchętniej także radom i mowom braci moich ze zupełną pokorą i bogobojną miłością ulegać będę, których uważając za świątobliwszych i daleko odemnie mędrszych, sprawiedliwie uczynię, gdy w mojej niedoskonałości bez uporu wyższość im przyznam. Wiedząc zaś, źe ta moja nieudolność i niedoskonałość nie mogą być przed Twym wzrokiem ukrytemi, oskarżam się przeto z wad moich i ułomności, a proszę Cię z najgorętszą skruchą, racz mi udzielić lekarstwa, któreby skutecznie zaradziło złemu i przyniosło zupełną poprawę sercu mojemu. Proszę Cię, Panie, spraw, niech doznam dzisiaj Twojego miłosierdzia, dopóki ta Twoja pełna łaskawości ręka, która, gdy chce, wszelką słabość ulecza i wszelką niemoc pokrzepia, jeszcze czuwa nad moją nędzą i w ostatniej potrzebie mię nieszczęśliwego nie opuszcza. Przez tegoż Pana naszego Jezusa Chrystusa, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha świętego na wieki wieków. Amen.