Wróć do Czytelni

O naśladowaniu Chrystusa

Tomasz à Kempis · Duchowość

To historyczny przekład z załączonego skanu, nie wcześniejszy przekład Anny Kamieńskiej ani tekst z Ultra montes.

Wykorzystano istniejącą warstwę OCR. Zachowano błędy rozpoznania liter i dawną pisownię. Nie wykonano pełnej korekty 254 stron dzieła.

Nagłówki mają stabilne numery nawigacyjne; surowe odczyty nagłówków zachowano obok.

Przypisy wydzielono stronicowo; błędne znaki odsyłaczy w OCR wymagają sprawdzenia ze skanem.

Warstwa normalizowana łączy łamane wiersze i podzielone wyrazy. Lista łączeń w blokach; oryginalne wiersze pozostają w archiwum kontrolnym.

Księga 3, rozdział 52. Iż człowiek powinien się uważać nie pociechy, ale raczej kary godnym. Modlitwa grzesznika wyznającego się godniejszym być kary, niżeli pociechy za grzechy swoje.

ROZDZIAŁ LII.

Iż człowiek powinien się uważać nie pociechy, ale raczej kary godnym. Modlitwa grzesznika wyznającego się godniejszym być kary, niżeli pociechy za grzechy swoje.

1. S.: ,,Panie! nie jestem godzien pociechy Twojej ani żadnego duchownego wsparcia Twojego; słusznie przeto czynisz, kiedy mię zostawiasz w nędzy i strapieniu." ,,Gdybym bowiem mógł łzami mojemi wodom morza wyrównać, jeszczebym pociechy Twojej godnym nie był." ,,Nie zasłużyłem tylko na chłostę i karę, bom Cię często i ciężko obrażał i wielekroć mocno przewinił". nWszystko więc sprawiedliwie zważywszy, ani najmniejszej nie godzienem pociechy." ,,Lecz Ty! litościwy i miłosierny Boże, który nie chcesz, aby zaginąć miały dzieła Twoje i lubisz okazywać bogactwa chwały Swej nad naczyniem miłosierdzia, nawet bez żadnej zasługi, raczysz nadludzkim obyczajem cieszyć sługę Twojego." ,,Twoje bowiem pociechy nie tem są, czem brednie i gwary ludzkie."

2. ,,Cóżem uczymł Panie! abyś mi niebieskiej udzielał pociechy?" ,,Ja nie pomnę, bym co dobrego dopełnił, lecz zawsze byłem do wad skłonnym i do poprawy leniwym." ,,Prawda to jest, zaprzeczyć jej nie mogę. I gdybym inaczej mówił, Ty stanąłbyś naprzeciw mnie i nie byłoby, ktoby mię bronił." ,,Na cóż zasłużyłem grzechami mojemi, jeśli nie na piekło i ogień wieczny?" ,,Wyznaję w szczerości, żem godzien wszelkiego pośmiewiska i wzgardy, ani mi przystoi liczyć się między gorliwymi w służbie Twojej. I choć mi to przykro przychodzi, dla prawdy jednak obwiniam się o grzechy moje, abym łatwiej miłosierdzie Twoje zjednać potrafił."

3. ,,Cóż rzeknę przestępny i wstydem okryty?" ,,Ustom moim to jedno słowo wymówić się godzi: Zgrzeszyłem, Panie, zgrzeszyłem, ulituj się nademną, odpuść mi!" ,,Dozwól mi czasu, abym opłakał boleść moję, nim zstąpię do ziemi ciemnej i okrytej mgłą śmierci"ą). ,,Czegóż bardziej wymagasz od nędznego grzesznika, jak aby skruszony upokorzył się za winy swoje?" ,,W prawdziwej skrusze i pokorze serca rodzi się nadzieja odpuszczenia, ucisza się wzburzone sumienie, odzyskuje się utracona łaska, człowiek się od przyszłej pomsty ubezpiecza i Bóg sam do łona swojego pokutującą duszę przygarnia."

4. ,,Pokorna grzeszników skrucha, miłą jest dla Ciebie, Panie, ofiarą; wonią jej słodsza w obliczu Twojem nad wonie kadzideł."; ,,Ona jest także tym wdzięcznym balsamem, którym pozwoliłeś oblać święte nogi Twoje, boś skruszonem i pokornem sercem nigdy nie wzgardził"a). ,,Tam jest ucieczka nasza przed złośliwą napaścią nieprzyjaciela. Tam się obmywa i prostuje, cokolwiek skaźonem lub skrzywionem było."